Dzierży jak luterska wiara kole Cieszyna

Jan Puczek
Dzierży jak luterska wiara kole Cieszyna

Prelekcja na seminarium „Śląsk bez granic”

Świeradów Zdrój – Hotel SUDETIA, 18 marca 2017 r.

Szanowni Państwo,
Dziękuję za zaproszenie na tak ciekawe seminarium. Trudny to dla mnie do spełnienia zaszczyt. Moja prelekcja będzie miała charakter popularyzatorski, informacyjny, stąd jej skrótowa i uproszczona treść.

Śląsk, łacińskie Silesia, niemieckie Schlesien, czeskie Šlesko – to kraina geograficzno-historyczna położona w środkowym i górnym dorzeczu Odry oraz górnym biegu Wisły, na odcinku około 50 km od jej źródeł. *
Granice Śląska to: Sudety i Brama Morawska, Karpaty Zachodnie – Beskid Śląski, wododział Odry i Warty. Powierzchnia Śląska, wliczając również część należącą do Republiki Czeskiej, to około 40 000 km2.
Na temat pochodzenia nazwy Śląsk istnieją trzy hipotezy:
– polscy językoznawcy łączą ją z nazwą rzeki Ślęza lub góry Ślęża, które to nazwy mogli przyjąć przybyli na ten obszar w VI i VII wieku Słowianie;
– inna hipoteza wskazuje na nazwę ślęg, która miała określać wilgoć, miejsca podmokłe, mokradła zamieszkiwane przez tubylczą ludność;
– niemieccy lingwiści łączą pochodzenie nazwy Śląska z plemieniem Silingów, które wymienia rzymski geograf Klaudiusz Ptolemeusz w II w.n.e., jako zamieszkujących ziemie obecnego Dolnego Śląska. Niemieccy badacze uważają, że rdzeń sil- oraz rdzenie śle-, sle-, šle- są ze sobą związane, a badacze polscy temu zaprzeczają.

Historia. W II w.n.e. Klaudiusz Ptolemeusz, w wielotomowym dziele p.t. Geografia, opisując plemiona żyjące na ziemiach na północ od Dunaju po Morze Bałtyckie, na obszarze dzisiejszego Dolnego Śląska wymienia Silingów. Wymienia też Budorgis, łączony z Brzegiem oraz Calisię – niedaleki Śląska Kalisz. Silingowie wraz z innymi plemionami – Wandalami – w V w. uczestniczyli w ekspansji na cesarstwo rzymskie, przekroczyli Ren, odnosili zwycięstwa i porażki, przekroczyli Pireneje, plądrowali rzymską Hiszpanię, a potem nawet przeprawili się do Afryki.
W VI – VII wieku na tereny obecnej Polski i dalej na zachód przybyli Słowianie.
Kolejne źródło pisane o Śląsku to anonimowy mnich z Ratyzbony zwany Geografem Bawarskim, który w Opisie grodów i ziem z północnej strony Dunaju, około 845 r. n.e., wymienia 58 plemion, podając przy nich ilość posiadanych przez nie grodów. Wśród nich wymienione są plemiona
zidentyfikowane jako śląskie. Byli to:
– Besunzane – Bieżunczanie (nad Nysą Łużycką, Zgorzelec) – posiadający 2 grody
– Sleenzane – Ślężanie (okolice góry Ślęży, rzeki Ślęzy po Wrocław) – 5 grodów;
– Opolini – Opolanie (nad Odrą, okolice Opola) – 20 grodów;
– Dadosesani – Dziadoszanie (nad Bobrem, okolice Szprotawy, Głogowa) – 20 grodów;
– Golensizi – Golęszyce (obecny Śląsk Cieszyński po Opawę) – 5 grodów.
W 966 r. nastąpił chrzest władcy Polan, Mieszka I, stopniowa chrystianizacja ziem, w tym Śląska przyłączonego do Polski, która objęła w przybliżeniu jej obecny obszar bez części północno-wschodniej, zamieszkałej przez plemię Prusów. Najstarszy zapis o chrzcie Mieszka to Kronika Thietmara z XI wieku, nie podająca jednak roku chrztu. Kolejne półtora wieku po Mieszku I to niespokojne dla Królestwa Polskiego czasy. W 1138 r., po wejściu w życie testamentu króla
polskiego Bolesława Krzywoustego, Polska została podzielona pomiędzy czterech jego synów, przy czym tzw. dzielnicę senioralną, która była dzielnicą środkową, otrzymał najstarszy syn, Władysław, wraz ze Śląskiem. Testament Bolesława Krzywoustego nie przewidywał możliwości dalszego podziału dzielnic Polski, ale stało się inaczej. Rozpoczęty podział przez kolejnych książąt z rodu
Piastów był kontynuowany, co może najbardziej widoczne jest na przykładzie Śląska, na którym ostatecznie zaistniało aż kilkanaście (14 lub 17) udzielnych księstw, a wśród nich od 1290 r. Księstwo Cieszyńskie.

Od roku 1327 r. przez dwa wieki Śląsk był pod panowaniem czeskim. W 1526
r. w bitwie z Turkami pod Mohaczem na Węgrzech zginął Ludwik z rodu Jagiellonów, król Czech i Węgier. Bezpotomna śmierć Ludwika, wcześniej adoptowanego przez cesarza Maksymiliana I, spowodowała włączenie królestwa Czech wraz ze Śląskiem do korony Habsburgów. Pod panowaniem austriackim Śląsk był przez kolejne dwa wieki, do 1742 roku, kiedy to po wojnach śląskich 7/8 jego obszaru przeszło pod panowanie Prus króla Fryderyka II Wielkiego. Fragment południowy Śląska pozostał przy Austrii. Ten stan utrzymał się kolejne dwa wieki, a co było potem (1945 r.), to młodsi z obecnych znają z historii najnowszej, a starsi, moi rówieśnicy, pamiętają ze swego dzieciństwa.
Śląsk Cieszyński, to tylko około 2 200 do 2 500 km2, to ziemia pogranicza trzech obecnie państw, pogranicze narodowości – Polaków, Czechów i Słowaków, a w przeszłości także Niemców, Austriaków. Również pogranicza kultur – języków, a także wyznań religijnych. Wszystkie te czynniki wpływały na kształt i rozwój kultury Śląska Cieszyńskiego w odróżnieniu od stosunkowo homogenicznej kultury katolickich w większości rdzennych ziem Polski.
Reformacja, której 500-lecie w tym roku obchodzimy zmieniła Kościół i Europę przez:
– reformę doktrynalną i nową organizację życia kościelnego,
– nowy system edukacji,
– nowe zasady wzajemnych stosunków między władzą kościelną a świecką.
We wszystkich tych zmianach trudno przecenić rolę edukacji oraz wynalazku druku i jego upowszechnienia, bez którego nowe idee, nie tylko religijne, nie mogłyby się szerzyć i zmieniać świat.

Dla mnie, również jako pedagoga, szczególnie interesująca i ważna jest edukacja. I tu pragnąłbym przypomnieć postać Filipa, nazwisko rodowe Schwartzerd,
Melanchtona. Ten geniusz renesansu, praeceptor Germaniae (nauczyciel Niemiec), studia na uniwersytecie w Heidelbergu w zakresie filologii i filozofii ukończył w wieku 17 lat. Jako wybitny grecysta w 1518 r. w wieku 21 lat powołany został na stanowisko profesora w Wittenberdze, gdzie 1 września tegoż roku wygłosił wykład inauguracyjny O konieczności nadania studiom młodzieży zupełnie nowego kształtu. W 1523 roku, mając zaledwie 26 lat, wybrany został rektorem uniwersytetu w Wittenberdze, zreformował studia, doradzał też w sprawach podobnych reform na innych uniwersytetach. Szczególne znaczenie dla upowszechnienia i podniesienia poziomu
nauczania w szkołach elementarnych i szkołach łacińskich (te ostatnie moŜna potraktować jako gimnazja), miał wypracowany przez Melanchtona porządek szkolny (Schulordnung), będący częścią szerszych porządków kościelnych, z którego skorzystało około 50 miast.

Reformacja szybko szerzyła się na sąsiednim Śląsku, który wraz z Czechami od 1526 r. należał do korony Habsburgów. Wśród miast jednym z pierwszych był Wrocław, a „Porządek szkolny” reformujący nauczanie, wydany tam został w 1528 r. Sądzę, że mogą być interesujące fragmenty uznanego za wzorcowy porządku szkolnego opracowanego w 1546 r. przez rektora gimnazjum w Złotoryi (Goldberg) Valentina Trotzendorfa.

Skoro stałeś się członkiem naszego bractwa, to zachowuj także nasze prawa.
Szlachcic składa swe przywileje szlacheckie…
Kary będą wymierzane według ważkości wykroczenia…
Kary pieniężne powinny być całkowicie zniesione, gdyż stanowią w większym stopniu karę dla
rodziców niż dla dzieci.
Szkoły nie wolno opuszczać bez ważnej przyczyny…
Każdy powinien posługiwać się własnymi a nie cudzymi książkami…
Nie należy nosić zbyt krótkich, ani zbyt długich szat…
Nie wolno chodzić z nieuczesanymi włosami i nieumytymi rękami…
Należy wstrzymać się od miłości…
W lecie nie wolno kąpać się w zimnej wodzie…

W Cieszynie Reformacja obejmowała stopniowo sprzyjającego jej władcę, jego dwór, parafie, mieszczan i dotarła też na wieś. Cesarz Ferdynand I (1526-1563), był wrogiem Reformacji i tępił ją, ale księstwa śląskie posiadały znaczną autonomię. Książę cieszyński Wacław III Adam po osiągnięciu w roku 1545 pełnoletności obejmuje władzę, przyjmuje wyznanie augsburskie i ten rok
uznaje się za datę objęcia Reformacją całego Księstwa Cieszyńskiego. Nie objęła ona przymusowo całej ludności Księstwa, a o prześladowaniach z tego powodu brak jakichkolwiek dokumentów.
Książę wydawał rozporządzenia w sprawie kościołów, szkół, opuszczonych klasztorów i dóbr klasztornych. Porządek kościelny z 1568 r. książę Wacław Adam wydał w 1578 r., a uzupełniony i poszerzony o porządek szkolny, wydany został drukiem w języku czeskim po śmierci księcia w 1584 r. Sprawy szkół przedstawione zostały w jego XIV rozdziale Wizytacja szkoły:

Ażeby także w przyszłości szkołami należycie się kierowało, … winni nasi kaznodzieje wszyscy razem i każdy z osobna z wielką sumiennością i pilnością zająć się szkołami, wspólnie z Radą obsadzać je dzielnymi osobami (…) i corocznie dwa razy (…) odbywać egzamin w obecności wyżej wspomnianych proboszczów jak również burmistrza (…) tym, którzy na egzaminie wyróżniają się z pośród innych dać jako upominek – grosz; (…) gdy zaś między nimi znajdzie się taki, który by nie
chciał być skory do nauki i karności, ani posłuszeństwa, ażeby innych nie pobudzał do podobnej niecnoty, jeśli (…) nie chciał poprawić swego życia (…) nie należy go w szkole cierpieć.(…)

Powołano przy parafiach około 50 szkół. Działały one do czasu rozpoczęcia wzmożonej kontrreformacji. Nauczanie, a przede wszystkim umiejętność czytania, język ludu w obrządkach religijnych, kazania tak różne od ich dotychczasowych, często obłudnych i kłamliwych treści, bogactwo i piękno setek pieśni dały nieznane dotąd poznanie i przeżycia. Biblia nie była powszechna, bo była droga w nabyciu i nie było jej w języku polskim. Ale mogły być jej drukowane fragmenty, czy tak jak u waldensów w XII wieku, rozpowszechniane również w rękopisach. Na Śląsku Cieszyńskim obecne były biblie czeskie, w języku bliskim ówczesnej polszczyźnie. Biblie te zachowały się mimo upływu prawie pięciu wieków i niszczenia przez kontrreformację wszelkich heretyckich książek.

Przykłady:
– w górskiej wsi Istebna odkryta została Biblia Wenecka z 1507 roku,
– w innej górskiej wiosce – Biblia Melantricha z 1578 roku,
– kilka egzemplarzy Biblii kralickiej z różnych jej wydań,
– a także w mojej wsi Cisownica – polska Biblia Gdańska z pierwszego jej wydania w 1632 roku.
Szczególnie popularne były kancjonały. Na pierwszym miejscu był czeski kancjonał Cithara sanctorum (Harfa świętych) księdza Jerzego Trzanowskiego, wydany w Lewoczy (Słowacja) w 1637 r., zawierający ponad 400 pieśni, a w dalszych wydaniach nawet dwukrotnie więcej. Ukazało się co najmniej 215 jego wydań! Śpiewano z niego ponad dwa i pół wieku, a w kościele nieco konserwatywnej Wisły jeszcze po I wojnie światowej. Na nabożeństwach domowych czytano kazania z Postylli chrześcijańskiej księdza Samuela Dambrowskiego, której pierwsze wydanie (zachowany egzemplarz we wsi Goleszów), ukazało się w 1620 roku w Toruniu. Ukazało się 15 jej edycji. Były też inne postylle.

Jak na tle powszechnej Reformacji w większości księstw Śląska przedstawiała się Reformacja i oświata w sąsiednim Królestwie Polskim?
Cytuję współczesnego uczonego prof. Wacława Urbana:
„Wyjątkiem na skalę ogólnopolską było i jest – zamieszkałe w większości przez Polaków – Cieszyńskie. Tylko przez dwa pokolenia miało Cieszyńskie ewangelickie rządy, a mimo to hasła
luteranizmu zakotwiczyły tu bardzo głęboko, zwłaszcza wśród stanów niższych. …

A jak było w Królestwie Polskim? – cytuję dalej:
Antyobrzędowość i biblicyzm ewangelików odstręczały chyba od niego analfabecki raczej i kochający się w pięknych gestach naród, jakim byli Polacy. …(podkr. moje) Poziom oświaty był w obozie reformacji wyższy…

W województwie krakowskim w latach 1600-1620 wśród szlachty ariańskiej piśmiennych było 97% mężczyzn i 80 % kobiet, wśród kalwinów – 95% mężczyzn i 70% kobiet, katoliccy zaś szlachcice umieli się podpisać tylko w 80%, a
szlachcianki w 50%. (podkr. moje)
Wacław Urban – Epizod reformacyjny

Stan chłopski w Królestwie Polskim pogrążony był w analfabetyzmie. Pismo Święte istniało dla niego jako tzw. Biblia pauperum – seria obrazów w kościołach, przedstawiająca sceny biblijne. Znamiennym może być fakt, że w Królewcu (Königsberg) księcia Albrechta Hohenzolerna wydano więcej polskich książek, w tym pierwsze tłumaczenie Nowego Testamentu na język polski, niż w całym Królestwie Polskim w XVI w. Dwa największe polskie dzieła naukowe tego czasu wydane zostały, po łacinie, również za granicą.

Czego w Polsce w dobie Reformacji zabrakło i nie zrealizowano do końca I
Rzeczypospolitej, to jest do jej zniknięcia z mapy Europy w 1795 roku? Może właśnie między innymi powszechnego nauczania, porządków szkolnych, bo bogata szlachta, magnaci dbali o wykształcenie swoich dzieci, którą to edukację wraz z kontrreformacją opanował jednak całkowicie zakon jezuitów.

Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie…
napisał magnat Jan Zamojski w akcie fundacyjnym jego Akademii Zamojskiej w 1600 roku. Dziś wiemy, że sentencję tę należy raczej odwrócić, bo to państwo decyduje o kształcie chowania młodzieży.

Wychowany w protestantyzmie kolejny cieszyński książę Adam Wacław, licząc na łaski cesarskie, przeszedł w 1611 r. na katolicyzm i rozpoczął walkę z kościołem ewangelickim w duchu kontrreformacji. W 1653 r. kończy się dynastia Piastów cieszyńskich, wywodząca się od pierwszych królów Polski. Księstwo staje się koronną własnością cesarza i jest to początek gwałtownej kontrreformacji. Cesarz z całą bezwzględnością stosował przyjętą pokojem augsburskim (1555 r.) zasadę cuius regio eius religio (czyj kraj, tego religia). Ewangelikom odebrano wszystkie kościoły, zamknięto szkoły, zabroniono nabożeństw itd. Po pół wieku
kontrreformacji w Cieszynie tylko trzy starsze kobiety przyznawały się do ewangelicyzmu.

Pokój westfalski 1648 r. i tzw. kościoły pokoju to temat oddzielny, nie związany ze Śląskiem Cieszyńskim.

Świadomi swej wiary ewangelicy bronili jej. W górach Księstwa Cieszyńskiego represje nie były tak skuteczne. Zachowane, pieczołowicie utrzymywane w ukryciu święte dla ewangelików księgi, służyły nie tylko podtrzymywaniu świadomej wiary, ale i potajemnej nauce czytania i pisania dzieci prowadzonej głównie przez matki. W górskich ostępach gromadzili się na nabożeństwa, śpiewali, słuchali kazań, przyjmowali komunię świętą pod dwoma postaciami od
wędrownych kaznodziejów przybywających z węgierskiej, pobliskiej Słowacji, zaopatrywali się w ewangelickie księgi, zwłaszcza kancjonały. Znane i popularne były też niektóre pieśni polskie, że wymienię przykładowo hymn Jana Kochanowskiego (1530-1584), jednego z najwybitniejszych poetów europejskiego renesansu, Czego chcesz od nas, Panie, oraz jego poetyckie tłumaczenie
psalmu 91, pieśń Kto się w opiekę. Zachowały się miejsca zwane dziś leśnymi kościołami, w których odbywały się, chyba nie tajne, ale nielegalne nabożeństwa. Upamiętnionych jest 8 takich miejsc, z których najbardziej popularny jest tzw. Kamień pod górą Równica w Ustroniu. Pewne znaczenie miały również tzw. nabożeństwa domowe, które mogły się odbywać w domach ewangelików wolnych panów czyli szlachty.

Zmiany przyniosła, niestety, dopiero wojna. Tzw. wojna północna (1700-1721), w której w pierwszej fazie Szwedzi pod dowództwem króla Karola XII pokonali Danię, Rosję, Prusy i Saksonię zakończyła się (1706 r.) podpisaniem pokoju w Altranstädt, między królem Polski i jednocześnie elektorem Saksonii Augustem II Mocnym, a królem Szwecji Karolem XII. Król ten wystąpił w obronie ewangelików na Śląsku, a uczestnicząca w podpisaniu tego pokoju, jako
gwarant Austria, zobowiązała się m.in. do zwrotu ewangelikom 121 kościołów odebranych im na Śląsku po pokoju westfalskim 1648 r. Nie objęło to Księstwa Cieszyńskiego. W wyniku dalszej jeszcze umowy, zwanej recesem egzekucyjnym, ogłoszonej 27 stycznia 1709 roku we Wrocławiu, zezwolono ewangelikom na wybudowanie na Śląsku 6 nowych kościołów łaski (Gnadenkirchen) cesarza Józefa I, w Żaganiu, Kożuchowie, Jeleniej Górze, Kamiennej Górze, Miliczu i Cieszynie.W posiadaniu ewangelików obecnie jest tylko kościół Jezusowy w Cieszynie.

W tym samym 1709 r. w Cieszynie zostało wyznaczone za murami obronnymi miejsce dla nowego kościoła i przystąpiono do jego budowy. W tym też roku otwarto szkołę, bo ewangelicy kiedy otrzymywali zgodę na budowę kościoła, to najpierw budowali szkoły. Budowa kościoła łaski trwała 14 lat, a nabożeństwa w tym czasie odbywały się w drewnianym kościółku, wokół którego budowano mury potężnej nawy. Kościół Jezusowy w Cieszynie jest największym kościołem
ewangelickim w Polsce i środkowej Europie.

Wkrótce też wybudowano obok kościoła drewniany, dwupiętrowy budynek z ośmioma salami lekcyjnymi dla szkoły, który, niestety, kilka lat później spłonął, ale w jego miejsce zbudowano nowy, murowany, piętrowy budynek szkolny, największy wówczas budynek użyteczności publicznej w Cieszynie. W nim miało siedzibę gimnazjum ewangelickie, szkoła o bardzo wysokim poziomie nauczania, która obok istniejącego w Cieszynie gimnazjum katolickiego, przyczyniła się do powstania określenia Cieszyna jako lux ex Silesia – światło ze Śląska.
Gimnazjum to istniało 145 lat, a dziś, o czym miło mi tu poinformować, znajduje się w nim najbardziej popularne w Cieszynie ewangelickie przedszkole. I jeszcze jedno: w tym przedszkolu rezerwowane są miejsca nawet dla dzieci rosnących jeszcze w brzuszkach swoim mam.

Ilości ujawniających się ewangelików, formalnie dotychczas katolików, mimo licznych szykan, przerastały najśmielsze oczekiwania. Parafia, jedyna w promieniu około 40-50 km, liczyła ponad 40 000 wiernych. W niedziele, mimo że kościół mieścił 3000 miejsc siedzących, odbywały się po trzy, zawsze z komunią nabożeństwa. Kontrreformacja jednak trwała. Zwierzchnictwo nad
kościołem cieszyńskim sprawowała rada, w skład której wchodzili: pastor oraz trzech katolickich urzędników! Nabożeństwa o charakterze publicznym były zabronione. Nie wolno było tworzyć nowych szkół, a pokątne nauczanie było zabronione. Książki ewangelickie, poza kancjonałami, były odbierane i palone. Prowadzenie metryk i opłaty za nie mieli proboszczowie katoliccy itd.
Mimo tego ewangelicyzm umacniał się, pojawił się pietyzm, o który oskarżono pięciu księży kościoła w Cieszynie, którzy musieli opuścić Księstwo Cieszyńskie. Przykładem kary może być chłop Jakub Galacz, który za wydanie własnym nakładem 2 200 egzemplarzy Małego Katechizmu Marcina Lutra został ukarany finansowo, a także był więziony w żelaznej klatce na rynku w
Cieszynie. Może wtedy powstało powiedzenie:

Dzierży jak lutersko wiara kole Cieszyna
oraz
Twardy jak luter spod Cieszyna.

Następstwem utrzymującej się kontrreformacji były ucieczki ewangelików poza granice Księstwa, zwłaszcza po zaborze 7/8 Śląska przez tolerancyjne Prusy, kiedy to kilkuset ewangelików nielegalnie opuściło Księstwo Cieszyńskie.
Ucieczką, która była ewenementem na skalę międzynarodową była ucieczka z pogranicza Księstwa Cieszyńskiego całej wsi Kozy. 303 osoby, 64 rodziny wyznania kalwińskiego pod osłoną nocy, na wozach, eskortowane przez nielegalnie przybyłych 70. pruskich huzarów opuściło wieś. Pikantnym szczegółem tej ucieczki była pozostawiona we wsi, stara koza, „bo nie zniosłaby trudów ucieczki”. Uciekinierzy, znakomici tkacze, z pomocą księcia Pszczyny Fryderyka Erdmanna von Anhalt-Cöthen, założyli wieś, którą z wdzięczności nazwali Anhalt; w Polsce to Hołdunów. Dziś jest tam parafia ewangelicko-augsburska. Być może ucieczki też przyczyniły się do wydania przez
antyklerykalnego cesarza Józefa II w 1781 r. patentu tolerancyjnego.

Patent tolerancyjny, wydany 13 X 1781 roku zmienił sytuację ewangelików we wszystkich ziemiach Austrii. Zaistniała wolność wyznania, a 100 rodzin mających własne domy lub 500 dusz mogło uzyskać zgodę na budowę kościoła i prowadzenie szkoły.  W ciągu kilku lat w Księstwie Cieszyńskim zbudowanych zostało 11 nowych kościołów, a w każdej parafii uruchomiono po kilka szkół. Jednak nadal nie było równych praw. Ewangelicy na przykład nadal nie posiadali prawa prowadzenia urzędowych ksiąg metrykalnych.

Wiek XIX to czas intensywnego rozwoju Śląska Cieszyńskiego. Wybudowano tu kilka hut żelaza, zaczęto wydobywać węgiel kamienny, rozwinął się przemysł włókienniczy, wybudowano linie kolei żelaznej i drogi. Dzięki przemysłowi Śląsk Cieszyński stał się najbogatszą krainą Austrii. Po wydaniu patentu protestanckiego (8 IV 1861) przez cesarza Franciszka Józefa wszystkie Kościoły zostały równouprawnione. Parafia ewangelicka dla swojego gimnazjum wybudowała (1869 r.) okazały gmach w stylu neogotyckim oraz alumnat. Gimnazjum ewangelickie zostało przejęte na etat państwowy, jako Cesarsko-królewskie Albrechtsgimnazjum, szkoła bez ograniczeń religijnych. Podobne zmiany nastąpiły w szkołach ludowych, dotychczas katolickich lub ewangelickich.

W drugiej połowie XIX w. ewangelicy jak i katolicy Śląska Cieszyńskiego wykazali wielką aktywność wydawniczą, jak również w tworzeniu i działalności różnych organizacji świeckich, narodowościowych, kulturalnych, zawodowych, turystycznych, sportowych, walki z alkoholizmem i innych. Nowe problemy, jakie się pojawiły, miały charakter przede wszystkim narodowościowy.
Śląsk Cieszyński był w zdecydowanej większości polskojęzyczny. Ewangelicy bardziej zwracali się w kierunku polskości. Wśród katolików sprawy te były może zrównoważone. Ale istniała też bardzo silna i bogata, w zasadzie rządząca mniejszość niemiecka, w miastach stanowiąca większość, oraz mniejszość żydowska, przeważnie niemieckojęzyczna. Ludność czeskojęzyczna
stanowiła większość tylko w miejscowościach na zachodnim pograniczu. Konflikty społeczne, polityczne czy narodowościowe nie miały wówczas większego znaczenia do czasu końca I wojny światowej i rozpadu Austro-Węgier. Natomiast konflikt narodowościowy, czesko-polski, wywołał wojnę w styczniu 1919 r. i doprowadził do podziału Śląska Cieszyńskiego w 1920 r.

Wielkim osiągnięciem ewangelików końcowego dziesięciolecia XIX w. było wybudowanie w Cieszynie jednego z najlepszych w całej Austrii, ogólnodostępnego szpitala. Szczególne zasługi w tym dziele miał proboszcz kościoła ewangelickiego w Cieszynie ks. dr Theodor Haase. Ten wybitny teolog, humanista, społecznik, ceniony przez społeczeństwo był posłem do parlamentu
austriackiego. Niechętny dla polskości, był otwarty i tolerancyjny, wydawał dla ewangelików polskie książki. Mężem jego córki Sary został bardzo świadomy swojej polskości Jan Bujak, specjalista bankowości, góral z bardzo ludowej i polskiej Wisły, który wspierał swoją rodzinną parafię w Wiśle, przekazał jej ponad 100 polskich i różnojęzycznych książek, w tym Nowy Testament w tłumaczeniu Erazma z Rotterdamu, wydanie z 1526 r. Pomnik Theodora Haasego,
usunięty z terenu szpitala, przechowany w kościele ewangelickim, w ostatnich latach wrócił na godne miejsce.

O głębokiej, skierowanej ku pietyzmowi wierze, może świadczyć górska wieś Ligotka Kameralna. Może właśnie dlatego w tej wsi, w lecie 1914 r. odbył się światowy zjazd aktywu powstałej w 1844 r. organizacji YMCA – Young Mens Christian Association (Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej). Uczestniczyli w nim przedstawiciele z 15 krajów, w tym z Indii i Kanady. W nocy z 31 października na 1 listopada 1918 r. grupa oficerów Polaków ze stacjonujących
w Cieszynie wojsk austriackich, przy udziale zaprzysiężonych żołnierzy Polaków, dokonała wojskowego, bezkrwawego zamachu stanu, przejęła władzę i przekazała ją istniejącej już legalnie, ale tylko formalnie, Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. Była to pierwsza całkowicie suwerenna władza polska na ziemiach tworzącej się po 123. latach zaborów Polski. Dobrze zorganizowany kościół ewangelicko-augsburski na Śląsku Cieszyńskim zgłosił przystąpienie do
tworzącego się Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. W okresie międzywojennym istniało w Polsce kilka Kościołów ewangelickich.

Tu chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że w życiu jednego pokolenia, w latach 1918-1945, Śląsk Cieszyński sześciokrotnie zmieniał przynależność państwową. W 1918 należał do Austrii, po wspomnianym przewrocie wojskowym do Polski. Następnie w większej części do Czech, by po układzie monachijskim 1938 r. wrócić do Polski. Po wybuchu II wojny światowej cały polski Śląsk włączony został do Rzeszy (Reich), a w 1945 roku przywrócony został stan sprzed 1938 roku.

Po II wojnie światowej działalność Kościoła rzymsko-katolickiego jak i pozostałych Kościołów była w Polsce w różnym stopniu ograniczana. W przypadku naszego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego bolesną sprawą był sposób, w jaki byli traktowani ewangelicy – polskojęzyczna, autochtoniczna ludność na Mazurach, która po 1956 roku w większości wyjechała do Niemiec Zachodnich. Zmiany po 1989 r. są znane, ale wiemy, że w sprawach Kościołów
pojawiły się nowe problemy, które nie są przedmiotem naszych tu rozważań.

Chciałbym podać kilka informacji o charakterze statystycznym. Kościół Ewangelicko- Augsburski w Polsce liczy obecnie około 75 000 wiernych, co stanowi zaledwie około 0,2% ludności Polski. Obszar państwa podzielony jest na 6 diecezji. W Diecezji Cieszyńskiej, najmniejszej obszarowo (około 1 300 km2) , mieszka połowa polskich ewangelików, stanowiąc około 7% ogółu jej ludności. W 3 miastach – gminach ewangelicy stanowią bezwzględną większość mieszkańców, a miejscowe samorządy mają przewagę ewangelików. Diecezja Cieszyńska
podzielona jest na 22 parafie, które posiadają 24 filiały. Aktywność ewangelików cieszyńskich na gruncie życia kościelnego jest dość wysoka, chociaż, jak się uważa, niższa niż w diasporze.

Ponieważ zwracałem tu wielokrotnie uwagę na sprawy edukacji z przyjemnością tu podam, że reaktywowane w 1991 r. Towarzystwo Ewangelickie w Cieszynie, dzięki bardzo dużej pomocy zagranicznej, zwłaszcza Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej (Stiftung für deutsch-polnische Zusammenarbeit), a także Barbara Schadeberg Stiftung w Bielefeld, kilku parafii i gimnazjów ewangelickich w Niemczech, mogło przeprowadzić wielki remont odzyskanego od państwa budynku w stanie ruiny i otworzyć w nim liceum o prawach publicznych. Obecnie Towarzystwo prowadzi przedszkole, szkołę podstawową, gimnazjum i liceum, do których uczęszcza około 600 młodzieży i zatrudnia ponad 70 nauczycieli. Liceum w rankingu prestiżowego tygodnika
„Perspektywy” należy do najlepszych w Polsce, a wśród 500 sklasyfikowanych liceów zajmowało w ostatnich latach nawet 10 i 11 miejsce.

Czy ewangelicka społeczność Śląska Cieszyńskiego różni się w porównaniu z katolickim społeczeństwem polskim?

Zacznę od zacytowania słów starej pieśni z ewangelickiego kancjonału:

Kto da swym dziatkom dobre wychowanie,
To lepiej niżby zbierał skarby na nie…
Nauka klejnot, nauka skarb drogi,
Tego nie wydrze nieprzyjaciel srogi…
Uczony człowiek z książęty zasiada,
Kto nic nie umie temu wszędy biada…

Dalej zacytuję kilku wybitnych uczonych polskich (katolików), którzy zapisali swoje uwagi o Śląsku Cieszyńskim:

Stanisław Staszic w 1790 r.:
… „we wszystkich wsiach widziałem szkółki i dzieci spieszące do nich nawet ćwierć mili.”

Ludwik Zejszner o góralach w Wiśle w 1849 r.:
… „mają wiele rzeczywistego wykształcenia, we wszystkich dolinach umieją czytać, a wiele z nich pisze wyraźnie.”

Lucjan Malinowski w 1869 r.:
…”Wieśniacy, tak dolacy, jak i górale, chętnie oddają synów do szkół i nie masz wsi, która corocznie nie wysyła dziesięciu i więcej chłopców na naukę do gimnazjów cieszyńskich.”
Był zdumiony tym, że w górskim Jabłonkowie mieszkańcy mówili trzema językami: polskim, niemieckim i słowackim.

Zacytuję też współczesnych:

Kazimierz Kutz, wybitny reżyser filmowy o Śląsku Cieszyńskim:
… „ten najlepszy kawałek Śląska.”

Ludwik Stomma, etnolog, profesor paryskiej Sorbony:
„Cóż takiego jest w tym maleńkim Śląsku Cieszyńskim, że wydaje tylu tuzów”
Z publikacji wydawnictwa Peregrinus cracoviensis, 1996 r.

Grzegorz Grabowski – Ewangelicy na Śląsku Cieszyńskim:
Występuje wyraźna korelacja między stopniem zamożności a zasięgiem występowania protestantów; ich lepsza pozycja materialna to wynik ogólnej sprężystości i większej aktywności.

Uzupełniając ostatni cytat dodałbym, że to wynikający z wychowania protestancki etos pracy i, powtarzając za Maxem Weberem, etyka protestancka, ukształtowały nieco inny od reszty Polski Śląsk Cieszyński, ten najpiękniejszy kraik świata – jak napisał wybitny humanista Paweł Hulka- Laskowski.