O standaryzacji języka śląskiego – Über die Standardisierung der schlesischen Sprache

Bogusław Wyderka
O standaryzacji języka śląskiego

Śledząc rozwój dyskursu o mowie Ślązaków, odnoszę wrażenie, że od dłuższego czasu w polemikach o języku śląskim, a właściwie w ich popularnej odsłonie internetowo-medialnej, frazem „kodyfikacja godki śląskiej” stał się słowem kluczem otwierającym większość wypowiedzi. Termin kodyfikacja jest w nich absolutyzowany, a do tego różnie pojmowany. Albo pojęcie rozciąga się na wszelkie czynności związane ze standaryzacją języka, albo też, co gorsza, zakres terminu zostaje utożsamiony z ustaleniami dotyczącymi postaci alfabetu i podstaw zapisu godki śląskiej, co nie może być równoznaczne z pełnym opracowaniem zasad ortograficznych. Kodyfikacja jest tylko jednym z ogniw standaryzacji języka, a to ostatnie pojęcie rzadko bywa roztrząsane w owych dyskusjach. Należy też zauważyć, że na podstawie doświadczeń społecznych i wiedzy po-tocznej pojęciu kodyfikacji można przypisać różne konotacje, bowiem inny zestaw procedur kodyfikacyjnych podejmowany jest w przypadku języków mających już ugruntowany uzus normatyw-ny, jak język polski czy niemiecki, a inny zakres ma kodyfikacja języka planowanego. W pierwszym przypadku celem podejmowanych uchwał kodyfikacyjnych jest usunięcie rozdźwięków, jakie na skutek rozwoju języka powstają pomiędzy ustanowioną wcześniej normą a aktualnym uzusem językowym, zazwyczaj taka kodyfikacja ma niewielki zakres i z taką kodyfikacją stykali się społeczni aktorzy dyskusji. Natomiast planowanie nowego kodu to doświadczenie zupełnie nowe, wymagające rozległego przygotowania teoretycznego. Także w polskiej lingwistyce rozważania teoretyczne dotyczące kodyfikacji, które podejmowane były w ramach kultury języka, początkowo odnosiły się do owego wąskiego procesu normatywizacji. Głębsze zainteresowania problematyką wywołane zostały emancypacją językową Kaszubów w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, a nieco później Ślązaków. Najpełniej na ten temat wypowiedzieli się socjolingwiści, głównie Władysław Lubaś (2009, 2013), jak też slawiści zainteresowani rozwojem języków narodów byłej Jugosławii. W rozważaniach teoretycznych badacze nawiązują do koncepcji serbskiego socjolingwisty Milorada Radovanovicia1 (1979), która uznawana jest przez socjolingwistów za

1 M. Radovanović, Sociolingvistika, Beograd 1979.

najpełniejszy model procesu standaryzacji języka2. Radovanović wyodrębnia 10 etapów standaryzacji, którymi są: selekcja, deskrypcja, kodyfikacja, elaboracja, akceptacja, implementacja, ekspansja, kultywacja, ewaluacja, rekonstrukcja. W referacie skupiam się głównie na omówieniu etapów: selekcji, deskrypcji i kodyfikacji. W pracach niektórych badaczy ogniwa te wymieniane są jako elementy procesu planowania korpusu języka3. Przyjęcie takiego punktu odniesienia pozwoli nam ustalić stan śląskiej standaryzacji i określić miejsce, w którym są śląscy kodyfikatorzy.
Na etapie selekcji podmiot dokonujący standaryzacji podejmuje podstawowe decyzje co do kształtu przyszłego języka. Dokonuje wyboru kodu mającego być podstawą standaryzacji, może nim być dialekt, subdialekt, gwara lub inna odmiana języka. Przyjmuje założenia dotyczące alfa-betu i przyszłej ortografii. Ustala kryteria doboru leksyki, w tym rolę neologizmów, stosunek do zapożyczeń i internacjonalizmów. Innymi słowy, na tym etapie podejmowane są ustalenia dotyczące podstaw jednolitości standardu, kwestie kryteriów poprawności gramatycznej, leksykalnej i składniowej. Bardzo poważna powinna być, moim zdaniem, dyskusja nad funkcjami przyszłego języka. Czy będzie się dążyć do jego polifunkcjonalności, tj. używania go w postaci wyspecjalizowanych stylowo odmian w określonych sytuacjach komunikacyjnych, czy też standard będzie funkcjonował jako język sfery ogólnokulturowej, tj. w postaci języka literackiego4. Na etapie planowania języka bierze się również pod uwagę bariery i możliwości akceptacji nowych norm przez użytkowników przyszłego standardu. Głębokie naruszenie przyzwyczajeń ortograficznych użytkowników może być przyczyną niezaakceptowania zaproponowanych przez reformatorów pisowni.
Interesuje nas tu odpowiedź na pytanie – czy śląscy kodyfikatorzy wypełnili owe warunki wstępne i w jakim stopniu?
Omówienie rozpocznę od ogólnej charakterystyki motywacji procesu. Zmiana ustroju państwowego w Polsce na przełomie lat 80. / 90. ub. w. pozwoliła na swobodne ujawnienie się mniejszościowych grup narodowych i etnicznych. Na Śląsku w tych latach zaznaczyła się znacząca poli-

2 Na gruncie polskim koncepcję omawiali H. Jaroszewicz w monografii Nowe tendencje normatywne w stan-dardowych językach chorwackim i serbskim, Opole 2004, oraz R. Bońkowski w artykule Etapy standaryzacji języka bośniackiego, „Zeszyty Cyrylo-Metodiańskie” nr 2, 2013, s. 34 – 44.
3 Zob. Jaroszewicz, op. cit., s. 18-21.
4 Małe języki literackie, o niewielkiej liczbie użytkowników, nazywa się mikrojęzykami. Ze względu na licz-bę użytkowników trudno jednakże w tej samej kategorii języków umieszczać przykładowo etnolekt wilamowski (po-sługuje się nim ok. 25 osób) i etnolekt śląski. Etnolekt śląski próbuje się określać mianem język regionalny. Pamiętać jednak należy, że obecnie termin ten nie ma ustalonego znaczenia lingwistycznego, przeważają użycia o charakterze polityczno-prawnym. Z lingwistycznego punktu widzenia nie konotuje on żadnych właściwości funkcjonalno-stylistycznych języka.

tycznie i społecznie aktywność mniejszości niemieckiej. Również przed Ślązakami otworzyła się swobodna możliwość ekspresji rodzącej się tożsamości etnicznej / narodowej i wspólnoty kulturowej. Wtedy też uzewnętrzniły się dążenia Ślązaków do integracji wokół idei autonomii Śląska oraz narodowości śląskiej. Przybrały one różne formy, od wzrostu zainteresowania ojczystym regionem, jego dziedzictwem kulturowym i językowym, po aktywność społeczno-polityczną. Towarzyszyła temu polaryzacja poglądów wśród Ślązaków co do odrębności narodowej i językowej, która utrzymuje się do dziś. W tym czasie zawiązały się organizacje instytucjonalne. W 1989 r. powstaje Związek Górnośląski, w 1990 r. Ruch Autonomii Śląska, a kilka lat później, w 1996 r., Związek Ludności Narodowości Śląskiej. Jako nadbudowa tych procesów musiała wypłynąć kwestia językowa, bowiem Ślązacy już od dawna byli świadomi odmienności i specyfiki funkcjonowania rodzimych gwar, zwłaszcza w porównaniu z unifikującymi się z polszczyzną ogólną gwarami innych regionów Polski. Ponadto ujawniła się narodotwórcza siła języka. W warunkach glo-balizującego się społecznie i kulturowo świata język pozostał tym elementem kultury, który odróżnia daną grupę społeczną od innych, a w dyskursie nacjonalistycznym uważany jest za podstawowy atrybut narodu5. Innymi słowy, język traktowany jest jako narzędzie budowania odrębności etnicznej. Mamy tu zatem określone przesłanki, które motywują decyzje grup podejmujących dzia-łania w celu udowodnienia swojej odmienności językowej. Przebiegają one dwutorowo, jako udowadnianie odrębności języka oraz postulowanie standaryzacji etnolektu. Z czasem, jak w przypadku Ślązaków, stają się podstawowymi postulatami emancypującej się społeczności. Podobne sytuacje dotyczą w zasadzie każdej emancypującej się grupy etnicznej, dowodzą tego historie kształtowania się różnych grup narodowościowych, toteż powody narodzin śląskiego ruchu językowego z socjolingwistycznego punktu widzenia można uznać za typowe.
Zabiegi wokół języka śląskiego podporządkowane są nadrzędnemu celowi śląskich ruchów emancypacyjnych, jakim jest prawne uznanie Ślązaków za odrębny etnos. W pewnym momencie dyskurs o języku uniezależnił się i przytłumił, zwłaszcza w przekazie medialnym, kwestię narodowościową. Ale projekt powołania narodowości śląskiej jest nadal aktualny i nierozerwalnie wią-że się z kwestią językową. Jak już wspomniałem, działania liderów ruchu przebiegają dwutorowo. Z jednej strony widzimy starania o uznanie zespołu gwar śląskich za odrębny język słowiański6, z

5 Zob. na ten temat M. Billig, Banalny nacjonalizm, Kraków 2008, s. 70-81; E. Michna, Odrębność językowa małych grup etnicznych i jej rola w procesach walki o uznanie oraz polityce tożsamości. Analiza porównawcza sytua-cji Rusinów Karpackich i Ślązaków, „Studia Humanistyczne AGH” , t. 13/3, 2014, s. 115-130.
6 Merytorycznej podbudowy i metod propagowania idei w tym wystąpieniu nie omawiam.

drugiej jest to omawiany tu problem kodyfikacji. W dyskursie wątki te przeplatają się i tworzą wybuchową mieszankę ideologiczną. Niektórzy liderzy śląskiej emancypacji tonują (czego niejednokrotnie byłem świadkiem) skrajne poglądy i wypowiedzi niektórych liderów ruchu. Jednakże nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Śląski problem językowy stał się problemem ideolo-gicznym, chociaż z natury rzeczy tak odbierany być nie musi i nie powinien. Zniechęca to część polskiej opinii publicznej i gremiów naukowych do popierania dążeń Ślązaków. W Sejmie odrzucone zostają kolejne projekty ustawy przyznającej językowi śląskiemu status języka regionalnego (2007, 2010, 2012 r.).
W świetle Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z 2005 r. etnolekt pretendujący do statusu języka regionalnego spełniać musi dwa warunki. Po pierwsze, musi różnić się od oficjalnego języka państwa, czyli od języka polskiego. Nie może też być dialektem oficjalnego języka państwa. Tych warunków w świetle genealogicznej klasyfikacji języków, uznawanej w polityce językowej za kanon, etnolekt śląski nie spełnia. W związku z tym środowisko zwolenników śląskiej emancypacji językowej stanęło przed trudnym zadaniem, niezależnym od standaryzacji, mianowicie przed koniecznością udowodnienia odrębności etnolektu śląskiego jako innego niż polszczyzna języka słowiańskiego. Odrębność dialektu śląskiego musi być merytorycznie udowodniona, co (moim zdaniem) jest rzeczą wręcz niemożliwą, ze względu na oczywiste genetyczne powiązania śląskiego systemu dialektalnego z polszczyzną. Co więcej, niemal od stulecia (od przyłączenia wschodniego Śląska do Polski w 1921 r.) dokonuje się wpływ polszczyzny standardowej na śląskie gwary i pierwotne różnice ulegają integracji7. Poszukiwanie dowodów odrębności dialektu śląskiego od polszczyzny przybiera różną postać, od prób budowania hipotez naukowych po teorie pseudonaukowe i mity8, których rozpropagowanie jest nietrudne w sferze kultury popularnej, zwłaszcza, że miejscem i narzędziem dyskusji stał się Internet9 i do-minuje do dzisiaj. Elementem towarzyszącym dyskusjom jest też charakterystyczne dla kultury internetowej podważanie opinii autorytetów naukowych, oczywiście tych opinii, które są sprzeczne z poglądami zwolenników odrębności językowej (np. opinii profesorów Jana Miodka czy Hele-ny Synowiec). W tych warunkach eksponowanie odrębności językowych staje się ważnym, o ile

7 Uważam, że za odrębnością Ślązaków przemawia ich świadomość etniczna oraz fakty kulturowe, toteż te zjawiska powinny być eksponowane w dyskursie tożsamościowym. Odmienności dialektalne języka Ślązaków są w tym układzie wtórne.
8 Zazwyczaj jest to mieszanka argumentów o różnym statusie naukowym.
9 Udział mają także regionalne czasopisma i druki o lokalnym zasięgu.

nie podstawowym, kryterium wyboru kodyfikowanych form, skrótowo zjawisko to nazywam „imperatywem odmienności”. Spośród wariantów preferuje się formy skrajnie odmienne od polskich, co jest poniekąd zrozumiałe, biorąc pod uwagę konieczność odróżnienia się od bliskiego systemowo języka. Tak postępuje wielu piszących po śląsku i takie jest, moim zdaniem, przekonanie sporej części autorów propozycji normalizacyjnych. Stało się to szczególnie widoczne przy pierwszych próbach kodyfikacji pisowni śląskiej. Ich autorami byli lingwiści amatorzy, którzy formułując swoje propozycje kodyfikacyjne, pomijali wiedzę dialektologiczną i odwoływali się do własnego poczucia językowego. Prezentowali osobliwe zestawy grafemów, często przejęte z komputerowych edytorów tekstów. Wyraźnie dawało też znać o sobie przekonanie, że zapis śląski mu-si się różnić od grafii polskiej. Nie brano pod uwagę wzorów zapisu gwary opartych na polskiej ortografii, które od lat były wypracowane i wykorzystywane w wydawnictwach popularyzujących śląski folklor i literaturę regionalną. Z niektórymi ówczesnymi propozycjami kodyfikacji można się zapoznać, ponieważ ogłoszono je drukiem10, inne zniknęły z portali internetowych po ogłoszeniu ustaleń dotyczących pisowni śląskiej podjętych w Cieszynie w 2009 r.
Wróćmy jednak do problemu kodyfikacji. Z kodyfikacją grupa śląskich liderów wiąże różne oczekiwania. Sadzą, że podniesie ona prestiż języka i wspomoże jego uznanie jako języka regionalnego, wprowadzi język do sfery publicznej, umożliwi nauczanie śląskiego w szkołach, po-budzi rozwój rodzimej literatury, a także przeniesie na państwo obowiązek ochrony języka mniejszościowego (w przypadku prawnego jego uznania) i zapewni finansowanie w tych obszarach działalności.
Okres inflacji pomysłów kodyfikacyjnych został zahamowany ok. roku 2007 wraz z pojawieniem się dwóch organizacji, które zadania związane z pracami nad językiem śląskim zapisują w swoich statutach i tym samym ukierunkowują dyskusje wokół tych problemów11. Są to: Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy Pro Loquela Silesiana oraz Towarzystwo Piastowania Śląskiej Mowy „Danga”. Celem stowarzyszenia Pro Loquela Silesiana „jest dbałość o należną śląskiej mowie pozycję w społeczności Górnego Śląska i jej obecność w przestrzeni publicznej, upowszechnianie wiedzy o śląskiej mowie, inicjowanie i wspomaganie prac mających na celu ujednolicenie śląskiej ortografii, gramatyki i leksyki, promowanie śląskiej mowy poprzez

10 Zob. Śląsko godko, pod red. J. Tambor, Katowice 2008.
11 Działają one pod kuratelą regionalnych stowarzyszeń społeczno-politycznych RAŚ i Związku Górnośląskiego.

media i publikacje oraz wspieranie twórców posługujących się śląską mową”12. Podobnie w przypadku towarzystwa „Danga”. Jego zadania są starannie wyliczone w statucie organizacji13, należą do nich między innymi: „ochrona i rewitalizacja tradycyjnej mowy ludu górnośląskiego, jej rozwój jako pełnowartościowego narzędzia komunikacji oraz jej zachowanie jako żywego języka dla przyszłych pokoleń”; prace „nad kodyfikacją mowy śląskiej oraz nad programami nauczania jej w szkole oraz wypracowanie metod nauczania śląszczyzny, również z myślą o zainteresowanych, którzy nie wynieśli jej z domu (…). Rozwijanie i propagowanie słownictwa w domenach językowych, które dotychczas były zarezerwowane dla „języka literackiego” (…). Organizowanie platformy dyskusyjnej i dyskusji w społeczności śląskiej na temat teraźniejszego i przyszłego oblicza językowego Górnego Śląska”. Jak wynika z lektury statutów, obie organizacje zadeklarowały pełną standaryzację języka śląskiego. Kwestia ta nie została jednakże jednoznacznie rozstrzygnięta.
Znaczącym krokiem w dziejach śląskiej kodyfikacji było zorganizowanie konferencji pt. „Śląsko godka – jeszcze gwara czy jednak już język?”. Odbyła się 30 czerwca 2008 r. w Katowicach, w gmachu Sejmu Śląskiego14. Spotkanie, w którym udział wzięli przedstawiciele wielu śląskich organizacji społecznych i placówek naukowych, miało wielkie znaczenie dla dalszego toku wydarzeń.
Konferencja pokazywała siłę społecznego ruchu na rzecz uznania języka śląskiego. Ujawniała polaryzację stanowisk w tej sprawie. Sumowała dotychczasowe dyskusje, toczone głównie wokół śląskiej pisowni. W wyniku dyskusji został powołany zespół15, który rozpoczął prace kodyfikacyjne nad śląską pisownią i elementarzem (ślabikorzem16). Merytoryczną opiekę przejęła prof. Jolanta Tambor. Przedstawiła też zasady, które powinny przyświecać ustalaniu liter alfabetu i re-guł zapisu wynikających ze specyficznych dla gwar śląskich połączeń fonetycznych. Według tej

12 Cytuję § 4 statutu, zob. http://silesiana.org/statut/.
13 http://www.danga.pl/?page_id=336.
14 Konferencja obradowała pod honorowym patronatem ówczesnej Wicemarszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, śp. Krystyny Bochenek, Wojewody Śląskiego, Zygmunta Łukaszczyka, oraz Rady Języka Polskiego, którą na konferencji reprezentował jej Honorowy Przewodniczący, śp. prof. dr hab. Walery Pisarek. Organizatorami konferencji był Instytut Języka Polskiego Uniwersytetu Śląskiego oraz Przymierze Śląskie reprezentowane przez współor-ganizatora konferencji Andrzeja Rocznioka.

15 W składzie zespołu znaleźli się: Jan Hahn (Przymierze Śląskie), Józef Kulisz (Danga), Bogdan Kallus (Pro Loqeulla Silesiana), Mirosław Syniawa (Pro Loquella Silesiana), Andrzej Roczniok (Związek Ludności Narodowości Śląskiej).
16 Wyraz używany w gwarach wschodniej części Górnego Śląska i na Śląsku Cieszyńskim. W kartotece Słownika gwar śląskich wydawanym przez Państwowy Instytut Naukowy – Instytut Śląski w Opolu brak jest notowań z zachodnich i północnych gwar Śląska.

koncepcji alfabet powinien zawierać litery pozwalające poprawnie odczytać i zidentyfikować dźwięki różnych odmian terytorialnych śląszczyzny. Powinien być na tyle prosty, aby mogli się nim posługiwać ludzie bez wykształcenia filologicznego. Unikać należy nagromadzenia dodatkowych znaków diakrytycznych utrudniających lekturę tekstów. W opinii J. Tambor znalazł się też passus łagodzący spory reformatorskie. Jej zdaniem – powinno się ustalić sposób zapisu pewnych połączeń głoskowych, aby uczynić zadość tym, którzy chcieliby naznaczyć odrębność śląszczyzny od polszczyzny ogólnej, oraz tym, którzy chcieliby nie komplikować niepotrzebnie pisowni 17. Do omówienia efektów i braków tej kodyfikacji powrócę w dalszym ciągu wystąpienia.

Przywiązywanie tak dużej wagi do kwestii pisowni wynikało z powierzchownego spojrzenia na język. Potoczny myślenie jego specyfikę upatruje w odmiennym zapisie i ewentualnie róż-nicach leksykalnych. Inne właściwości są słabo uświadamiane18. Ma sporo racji prof. Jan Miodek, który w jednym z wywiadów z 2011 r. stwierdził: „Cała ta dyskusja o śląskim języku w piśmie jest żenująca”19, ponieważ niektóre propozycje kodyfikatorów zasługiwały na takie określenie.
Po opracowaniu i upublicznieniu tzw. cieszyńskich zasad pisowni20 w 2009 r. i opartego na tej pisowni „Górnośląskiego ślabikorza” (2010 r.) zespół kodyfikacyjny nie podjął dalszych prac. Pojawiły się inicjatywy indywidualne. W 2013 r. Andrzej Roczniok opracował zasady pisowni wielkich liter (Srogo buchsztaba), interpunkcji (Interpunkcyjo) oraz zasady używania liczebników nazwanych przez niego numeralesami21. Opublikował je w zbiorze poezji Ondry Łysohorskiego22. Jednakże podstawowym narzędziem rozpowszechniania pozostaje Internet23. Z czasem zmieniło się środowisko aktywistów ruchu kodyfikacyjnego. W Rybniku zaczęło działać Stowarzyszenie „Nasz Wspólny Śląski Dom”, które podtrzymuje zainteresowania pracami nad kodyfikacją śląsz-czyzny. W 2015 r. ukonstytuował się zespół kodyfikacyjny pod przewodnictwem Józefa Porwoła z

17 J. Tambor, Śląski alfabet, (w:) Śląska godka pod red. J. Tambor, Katowice 2008, s. 53-55.
18 Zwraca na to uwagę Artur Czesak w monografii Współczesne teksty śląskie na tle procesów językotwór-czych i standaryzacyjnych współczesnej Słowiańszczyzny, Kraków 2015, s. 166.
19 Zob. http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/384010,jan-miodek-dyskusja-o-jezyku-slaskim-w-pismie-jest-zenujaca,id,t.html.
20 „Wstępne zasady pisowni śląskiej przyjęte na spotkaniu w Cieszynie w dn. 10 sierpnia 2009 r. przez zespół do standaryzacji pod kierownictwem prof. J. Tambor”. Są one środowiskowo różnie tytułowane, jako: „Kanōna szraj-bowanio Ślōnskij Godki” (strona internetowa Związku Ludności Narodowości Śląskiej), „Ślabikŏrzowy szrajbōnek” (Śląska Wikipedia)
21 Z niem. das Numerale ‘liczebnik’. W gwarach nie występowało pojęcie liczebnika. Kartoteka Słownika gwar śląskich nie odnotowuje ani wyrazu numerales, ani wyrazu liczebnik.
22 Ondra Łysohorski (Erwin Goj Erwin), Aj laszske rzyki płynu do morza a Kanōna ślōnskij godki stan na 18.02.2014, Narodowa Oficyna Śląska, Zabrze 2014-2015.
23 Opracowanie te można pobrać ze strony Związku Ludności Narodowości Śląskiej: http://zlns.ubf.pl/downloads.php

Rybnika24, który zapowiedział kontynuowanie kodyfikacji śląskiej ortografii i gramatyki. Nie znam szczegółowo trybu i zakresu tych prac.
Przejdźmy do problemu wyboru obiektu standaryzacji i jej zakresu. Kwestie te, poruszane w dyskusjach, nie zostały przez kodyfikatorów ostatecznie sformułowane expressis verbis i publicznie ogłoszone. Pozostają nam domniemania wysnute z interpretacji faktów. Czasem pojawiają się wypowiedzi stwierdzające, że kodyfikować się będzie każdą z gwar25. Tymczasem fakty są następujące. Ustalenia normalizacyjne, czy to w postaci zasad pisowni, czy rozstrzygnięć szczegółowych w elementarzach i poradnikach językowych, a coraz częściej również w dziełach literac-kich, z reguły oparte są na kompetencjach ich autorów. Zaś owe kompetencje odzwierciedlają system intergwary miast okręgu przemysłowego wschodniej części Śląska, zwanego dziś powszechnie (ale historycznie błędnie) Górnym Śląskiem26. Zatem wzorzec standaryzacji wyłonił się poniekąd w sposób naturalny, bowiem ruch emancypacji językowej rozwijał się od początku w przestrzeni społecznie i geograficznie ograniczonej do z subregionu górnośląskiego. Różni się on kul-turowo i językowo od Śląska Opolskiego i Śląska Cieszyńskiego, w przeszłości był też wewnętrz-nie zróżnicowany gwarowo. Trzon systemowy dzisiejszej intergwary tworzą gwary toszeckogliwickie, zaś w zasobach leksykalnych widoczny jest element środowiskowego słownictwa miejskiego i żargonów profesjonalnych. W decyzjach standaryzacyjnych ustępstwa na rzecz innych zespołów gwarowych, głównie cieszyńskich i opolskich (ale już nie gwar głogóweckich), w istocie rzeczy są niewielkie, dotyczą możliwości odmiennego, zgodnego z uzusem lokalnym, odczytywania niektórych liter alfabetu.
Na etapie selekcji zaniechano szeregu decyzji, których brak przyczynia się do szerzenia chaosu kodyfikacyjnego. O jakich niedociągnięciach należy mówić i dopominać się ich naprawy.
Nie podjęto prac nad normatywnym minimum leksykalnym i kryteriami normatywnej oceny wyrazów (w zakresie semantyki, wartości estetycznych i stylistycznych). Dopuszczono swobodę użycia słownictwa gwarowego, bez jakichkolwiek ograniczeń formalnych, np. wymogu objaśniania znaczeń wyrazów rzadkich czy lokalnie używanych. Realizacja takiego zalecenia, przy-

24 W Internecie spotkałem nazwę Zespół Kodyfikacji Języka Śląskiego, po śląsku Kolōna Kodifikacyje ôd Ślōnskij Godki. Nie wiem, czy odnosi się ona do zespołu J. Porwoła, czy innego gremium.

25 We wspomnianym wyżej wywiadzie z prof. Miodkiem, prowadząca wywiad dziennikarka „Dziennika Zachodniego” Teresa Semik stwierdza: „Ależ oni chcą kodyfikować każdą z gwar”. Nie wiem, skąd ta myśl i kto jest jej autorem. W każdym razie jest absurdalna i wypacza ideę standaryzacji.
26 Poręczny byłby termin intergwara konurbacji śląskiej, ale nie chcę wywoływać kolejnego zamętu terminologicznego, ponieważ oficjalnie używany jest termin konurbacja śląsko-dąbrowska.

najmniej w fazie implementacji i ekspansji norm, tj. ich wdrażania i utrwalania, powinna spoczywać na redakcjach wydawnictw. W rezultacie braku takich zaleceń, w różnych gatunkach tekstów pisanych po śląsku pojawiły się lokalne osobliwości, indywidualizmy i wyrazy o wątpliwej estetyce (hajziel, szczać), nawet w elementarzu, który ma pełnić rolę wzorca językowego. Przykładowo, na stronicach Ślabikorza ABC autorstwa Barbary Grynicz i Andrzeja Rocznioka pojawiają się obok siebie dublety będące w konflikcie formalnym, np. psy : hundy (który z nich jest wyrazem kanonicznym?), rybiorz : fisze (derywat rybiorz wskazuje, że forma ryba jest obecna w języku, dlaczego więc fisz i dlaczego nie fiszer ?) 27. Podobnie zagadkowe formy znajdujemy wśród przy-kładów, które ilustrują prawidła pisowni dużą literą (Srogo buchsztaba) autorstwa A. Rocznioka. W tekście na indywidualizmy, nowotwory i niekonsekwencje użycia wyrazów, np. wyspa – inzel, półainzel – półinzel, mer – morze, por. Japōńske Inzle, ale wyspa Bali, pōłainzel Hel28, Indochi-nowy Pōłinzel; Baltik Mer, Nord Mer, ale Morze Wschodniosyberyjskie. Inne niekonsekwencje: Dolno Saksōnia, ale Spodni Ślōnsk, Gōrny Ślōnsk oraz Wiyrchny Ślōnsk i dopuszczany też Oberschlesien.
Opracowanie normatywnego minimum leksykalnego jest sprawą pilną. Istnieją solidne podstawy materiałowe umożliwiające dokonanie takiego opracowania. Materiału dostarczają opracowane tomy Słownika gwar śląskich (16 tomów zawierających hasła na litery A-K), jak też kartoteka tegoż słownika obejmująca całość leksyki. Kodyfikatorzy mają więc możliwość w miarę pełnego określenia geografii wyrazów, ich znaczeń i wartości ekspresywnych, a na podstawie ilości zapisów zgromadzonych w kartotece także wstępnej oceny frekwencji wyrazów29. Daje to możliwość wyboru słownictwa podstawowego. W początkowym etapie stanowienie minimum leksykalnego wybór może być niedoskonały, ale przecież można go w przyszłości korygować. Należy zahamować działanie imperatywu „odmienności językowej”, ponieważ prowadzi on do zaśmiecania języka nowotworami bądź lokalnymi osobliwościami, nieznanymi Ślązakom spoza Górnego Śląska (w wąskim znaczeniu tego terminu).

27 Przykłady pochodzą w elementarza autorstwa B. Grynicz i A. Rocznioka Ślabikorz ABC. Buch szrajbniōny podug programa piyrwyj klasy podstawówki, Przymierze Śląskie, Narodowa Oficyna Śląska, Tarnowskie Góry – Za-brze 2010, s. 47-48.
28 Nie wiem, czy pōłainzel jest pomyłką (autor stosuje także forme pōłinzel), czy też jest to analogia do sto-sowanych przez autora kompozycji typu pōłanocowy ‘północny’.
29 Kodyfikatorzy nie sięgają z nieznanych mi powodów do tego wydawnictwa. Nie spotkałem wywodu, w którym autor powoływałby się na SGŚ.

Dotychczas nie podjęto także prac nad terminologią gramatyczną. Jej brak utrudnia opis zjawisk gramatycznych i formułowanie norm poprawnościowych po śląsku. Skoro takiej terminologii jeszcze nie ma (i do zasobu leksykalnego gwar odwołać się nie można), to dopóki śląszczyzna nie wypracuje odpowiedniego sposobu wyrażania treści naukowych, to kodyfikatorzy powinni swoje ustalenia ogłaszać w języku polskim, który znają wszyscy Ślązacy. Tymczasem imperatyw „odmienności językowej” skłania do formułowania tekstów hybrydowych, w których pojawiają się arbitralnie ustanowione terminologiczne udziwnienia. Przykłady odnajdujemy w cytowanych już wyżej Numeralesach, tj. zasadach użycia liczebników śląskich autorstwa A. Rocznioka, w których terminy są gwarowymi neologizmami lub wyrazami pochodzącymi spoza zasobu leksyki gwarowej.

Czytamy:
„W języku śląskim istnieją następujące rodzaje numeralesōw:
– kardynalne – d.d.30 roz, dwa, trzi
– po raji – d.d. piyrwy, drugi, trzeci
– kōnskowe – d.d. ćwierć (sztwierć), pōł, pōłtora, jedna31 drugo (odmiana przymiotnikowa, powinno być jed-no drugo), trzi sztworte, sztyry piōnte
– kolektywne – d.d. dwuch, trzech, sztyrech
– mnożone – d.d. podwujny, potrujny
– niyzmianowane – d.d. niywiela, pora, poradziesiōnt, poraset, trocha, dużo, mało
– wielorakie – d.d. dwojaki, trojaki
– wielonasobne – d.d. trzikroć, dwakroć
– ze wiela cifrōw – d.d. trzista trzinoście”32

Autor mógł dokonać internacjonalizacji terminologii, wolał jednak zastosować twory indywidualne.
Pilne jest także powołanie komisji, która zajmie się unormowaniem nazewnictwa, a zwłaszcza makrotoponimów (nazwy własne krain geograficznych), które przez autorów śląskich tekstów bywają w dowolny sposób adoptowane do języka śląskiego. W cytowanych już wyżej zasadach użycia dużej litery ich autor, A. Roczniok, podaje śląskie wersje geograficznych nazw własnych (niekiedy przytacza dublety), których formy budzą zdziwienie, np. Antlantykowy Ôcean. Rōw Maryjanowy, Indochinowy Pōłinzel, Przilōndek Pōłanocowy, ale Sroge Przikopy Afrykōńske (skoro w nazwach mamy seryjnie stosowany model przymiotników na –owy, to dlaczego nie afrykanowy ?), Republika Silesia i Silezyjo, Ôdra i Ôder, Wojewódzki Park Kultury a Alōnga,

30 Skrót. d.d. = dejmy dyć ‘na przykład’.
31 Liczebnik jeden, jedna odmienia się jak przymiotnik, zatem wyraz jedna powinien być zapisany jako jedno. O problemach dystrybucji kontynuantów samogłosek pochylonych wspominam niżej.
32 Cytuję wg wersji zamieszczonej na stronie Związku Ludności Narodowości Niemieckiej http://zlns.ubf.pl/downloads.php?cat_id=5.

Nacyjowy Stadion Ślōnski, Ministerstwo Spraw Wewnyntrznych i Amtōw, Polsko Akademijo Na-ukōw. Niemal kabaretowo brzmią parafrazy nazw Japonia i Kanada: Japōnia = Land Kirsze na Kwitniyniu, Kanada = Kraj Liścia ȏd Klōna. Tego rodzaju teksty, jak Srogo buchsztaba, nie po-winny się ukazywać. Przynoszą one ruchowi kodyfikacyjnemu poważne szkody wizerunkowe i podsuwają mocne argumenty przeciwnikom kodyfikacji. Podobnie szkodliwe bywają wypowiedzi niektórych kodyfikatorów. Przykładem jest relacja prasowa z wystąpienie prezesa Towarzystwa „Pro Loquela Silesiana”, Rafała Adamusa, zatytułowana „Jak pisać po śląsku”, zamieszczona w internetowym wydaniu tygodnika „Wprost”. R. Adamus, wypowiadając się na temat kodyfikacji języka śląskiego, w isto-cie rzeczy zaprzecza istocie standaryzacji języka, sprowadzając proces do ustalenia sposobu zapisu żywych, zróżnicowanych gwar33.

Deskrypcja
Postępy kodyfikacji i jakość aktów normatywnych w określonej mierze zależą od stanu opisu standaryzowanego dialektu. Wprawdzie bibliografia dialektu śląskiego zawiera sporą liczbę publikacji, to jednakże nie podzielam opinii o bardzo dobrym stanie badań nad gwarami śląskimi. Zauważmy, że najważniejsze monografie gwar pochodzą z różnych okresów rozwoju lingwistyki, zamykają się w ramach niemal 140. lat, licząc od wydania monografii Lucjana Malinowskiego z 1873 r.34, po monografię Jolanty Tambor z 2006 r.35. Wiąże się to z różnymi ujęciami metodologicznymi i zawartością opisów, a tym samym z możliwościami ich wykorzystania do celów normatywnych. Traktowanie stanu języka jako wartości stałej i bezkrytyczne odwołanie się do materiałów starszych grozi niebezpieczeństwem archaizacji norm36. System gwary opisany w początkach XX w. z reguły w wielu szczegółach odbiega od stanu współczesnego, nie mówiąc już o zmianach w uzusie gwary, który dostosowuje się do zmieniających się stosunków społecznych i kulturowych. Ponadto gros omówień dotyczy fonetyki. Poważne niedostatki stwierdzamy w opisach zjawisk gramatycznych i leksykalnych. Kwestie te były przedmiotem omówień Artura Cze-saka w niedawno wydanej monografii37, toteż fakt ten zwalnia mnie od przytaczania szczegółów.

33 Zob. https://www.wprost.pl/330527/Jak-pisac-po-slasku.
34 Lucjan Malinowski, Beiträge zur slavischen Dialektologie. I. Űber die oppelnsche Mundart, Leipzig 1973.
35 Jolanta Tambor, Mowa Górnoślązaków oraz ich świadomość językowa i etniczna, Katowice 2006.
36 Restytucję mowy przodków głosiła „Danga”. Moim zdaniem nie ma powrotu do minionych etapów rozwo-ju języka bez szkody dla jego komunikatywności. Problem polega też na tym, jaki stan gwary uznać za kanoniczny i czy taki stan da się odtworzyć.
37 Artur Czesak, op. cit., s. 181.

Na jedno zjawisko należy zwrócić krytyczną uwagę, mianowicie na zalew popularnych słowników śląsko-polskich o niskim poziomie merytorycznym, które sporządzane są przez leksykografów amatorów. Szerzy się moda na wydawanie takich słowników. Problem polega na tym, że w tych słownikach podstawowym sposobem definiowania haseł jest synonimizowanie typu: lód – lōd, lukier – luker, jeżyny –ostrężyny, przez co z pola widzenia znikają różnice semantyczne pomiędzy polską leksyką ogólną a śląską gwarową. Tymczasem różnice bywają duże. Por. znaczenia ogólnopolskiego leksemu ogień ze śląskim ȏgiyń.
Lp. Znaczenie Język ogólny Gwara śląska 1. Zjawisko spalania, którego objawem jest płomień, żar X X 2. Palenie w piecu Walencja: zrobić ogień składać ogień X X X X X 3. Ognisko X X 4. Pożar X X 5. Choroba skóry X X 6. Zapał, energia X 7. Strzały z broni palnej X 8. Wypieki na twarzy X 9. Upał, skwar X 10. Piorun X 11. Błysk, blask X

Jak widzimy różnice dotyczą polisemii i łączliwości. Zjawisko synonimizowania w słownikach świadczy o jeszcze jednym zjawisku, mianowicie o postępującej unifikacji semantyki gwarowej z ogólnopolską. Preferowany przez autorów sposób opracowania dowodzi, że nie odczuwają już różnic pomiędzy znaczeniami leksemów gwarowych i znaczeniami leksemów ogólnopolskich. Ma to określone konsekwencje językotwórcze, między innymi preferowanie wyrazów o dużym kontraście formalnym w stosunku do leksemów uznawanych za polskie, stosowanie germanizmów, przywiązywanie dużej uwagi do różnic fonetycznych pomiędzy polszczyzną a etnolektem śląskim.
Nad stanem badań i ich interpretacją można jeszcze wiele dyskutować. Kończąc ów wątek, określę, jakie (moim zdaniem) potrzeby badawcze są najpilniejsze. Opowiadam się za pilnym pod-jęciem prac syntetyzujących opisy właściwości gwar śląskich, których wyniki zmierzać będą do wskazania inwariantów mogących uzyskać status norm kanonicznych, do badania uzusu gwar w różnych środowiskach społecznych, nie tylko wąsko pojętego Górnego Śląska, wreszcie do badań korpusowych, bo tylko dane korpusowe mogą właściwie regulować normę leksykalną.

Kodyfikacja
Proces kodyfikacji języka śląskiego otwarła uchwała dotycząca śląskiej pisowni podjęta w Cieszynie w 2009 r. przez zespół powołany na konferencji „Śląska godka”. Co prawda normuje ona niewielki wycinek ortografii, ale ze społecznego punktu widzenia przyjęcie i ogłoszenie uchwały było wydarzeniem ważnym. Merytoryczna wartość ustaleń bywa przez recenzentów róż-nie oceniania, jednak niektóre z nich zasługują na pozytywną ocenę. Po pozytywów zaliczam za-sady wstępne, które zalecają reformatorskie umiarkowanie. Po pierwsze, cytuję uchwałę: „ zachowanie ortograficznych przyzwyczajeń polskich i – co się z tym wiąże – ograniczenie do minimum nowych liter”. Po drugie, „trzymanie się reguł i zasad – nieszukanie wszelkich wyjątków i archaizmów – jeśli na dużym obszarze Górnego Śląska wymawia się zgodnie z ogólniejszą regułą, a na małych obszarach występują pewne od niej odstępstwa, wybiera się wymowę (a wraz z tym zapis) zgodny z ową ogólną regułą”. Moim zdaniem idea tych zasad powinna przyświecać wszystkim podejmowanym w przyszłości decyzjom normalizacyjnym. Mam też sporo uwag krytycznych, które kodyfikatorzy mogą uwzględnić w kolejnych etapach normowania ortografii.

Do głównych mankamentów uchwalonych unormowań należy daleko idące oparcie pisowni na zasadzie fonetycznej i dopuszczenie do normy licznych wariantów fonetycznych. Z tego względu uchwalonym przepisom trudno przyznać miano jednolitych reguł. W zasadzie podniesiono do rangi normy większość lokalnych wariantów fonetycznych, przez co zaprojektowany system rozpada się na kilka odmian. Przykładowo, pochylone [á] zaleca się zapisywać przez znak ǒ (różnie odczytywany w gwarach dyftongizujących i monoftongicznych), zaś w gwarach monoftongicznych dopuszcza się do użytku, według indywidualnego uznania, znaki o oraz ǒ (trǒwa i tro-wa), a dodatkowo przed spółgłoską nosową można stosować jeszcze inny grafem na oznaczenie pochylonego [á], mianowicie ō (bociōn). Kodyfikatorzy nie wzięli pod uwagę faktu, że ile wariantywność w mówionych formach języka jest praktycznie niezauważalna, to wariantywność w piśmie jest źródłem błędów. Nieważne, kto je popełnia, autorzy czy wydawcy, wariantywność prowokuje błędy. Przykładów mamy sporo, por. niekonsekwentnie zapisane pochylone á w nowo wydanym tekście literackim: „ Ôrǒz uwidziołech zza winkla wyłazić sztyrech ludzi”38. Skoro nie ustala się postaci kanonicznej i dopuszcza się do użytku wszystkie możliwe warianty, to niczego się nie reguluje, a jedynie sankcjonuje uzus gwarowy. Ta sytuacja dotyczy nie tylko samogłosek pochylonych, ale także labializacji, samogłosek nosowych i kilku innych zjawisk. Przy okazji wypomnę, że pominięto problem dyftongicznego [ou] w pozycjach kontynuujących jasne [o], np. kartoufly, touporek, wiouska itp. Dyftong systemowo pojawia się w gwarach zachodnio- i północ-nośląskich (gwary głogóweckie, niemodlińskie, częściowo opolskie, a ponadto dolnośląskie). Przy omawianiu kontynuantów samogłosek pochylonych nie uwzględniono norm określających ich dystrybucję. Dziś można jeszcze polegać na czynnej znajomości gwar, ale odstępstw notuje się coraz więcej, pojawia się też sporo nowych form, toteż wkrótce problem się pogłębi.
Przy ustalaniu zasad pisowni zrezygnowano z zasady morfologicznej, a przynajmniej znacznie ograniczono jej wpływ na postać ortograficzną niektórych form. Przejawem tego jest usunięcie zapisu [ł], będącego wykładnikiem czasu przeszłego, z wygłosowych grup spółgłosko-wych w takich czasownikach, jak: w 1. os. znodech, prziniōsech, prziniōsżech, w 2. os. znodżeś, prziniōsżeś itp. Prowadzi to do dezitegracji tematów fleksyjnych. Dla ludzi znających lokalne gwary sytuacja ta nie ma większego znaczenia, ponieważ formy z uproszczoną grupą spółgłosko-wą stanowią normę uzualną ich mowy. Ale w przyszłości dla uczących się języka śląskiego będą to ewidentne wyjątki, bez wyrażonego wykładnika czasu przeszłego, jakim jest morfem -ł-. Trud-

38 Cytat z wydanych 2017 r. opowiadań Rafała Szymy Leanderka, s. 50.

niej im będzie kojarzyć takie formy z regularnymi paradygmatami czasu przeszłego z -ł- (robiłech, robiłeś). Ukłon w stronę vox populi kazał też kodyfikatorom usankcjonować bezokoliczniki bez –ć w formach typu wlyź, niyś, kraś. Na tle regularnych form godać, czytać, robić itd. niepotrzebnie powiększają one listę ortograficznych wyjątków i wcale nie poświadczają śląskości języka, po-nieważ są regularnymi uproszczeniami grup spółgłoskowych spotykanymi w innych polskich gwarach.
Interesujące są losy uchwały w kolejnych fazach standaryzacji, tj. elaboracji (rozpowszechnienia uchwały), jej akceptacji i implementacji (stosowania w praktyce). Wymowie faktów, które znam, przyznałbym ocenę dostateczną. Zauważmy, że od uchwalenia norm minie niedługo osiem lat. Nie śledzę systematycznie internetowych forów dyskusyjnych, ale na podstawie doryw-czych obserwacji jestem skłonny postawić tezę, że ortografia postów ma nadal charakter anarchiczny, czyli wdrażanie normy posuwa się dość opornie. Pozytywną ocenę wystawiłbym twór-com, a za wzorcową uznaję pisownię w Drachu Szczepana Twardocha. W środowiskach opolskich Ślązaków39 obserwuję słabą znajomość uchwały, nie spotkałem się z praktycznym stosowaniem „zasad cieszyńskich”. Niekorzystnym zjawiskiem są też indywidualne modyfikacje reguł, por. przykładowo pisownię w kilkakrotnie przywoływanym Ślabikorzu ABC autorstwa B. Grynicz i A. Rocznioka. Takie praktyki cofają proces standaryzacji. Do powszechnego stosowania „cieszyńskich” zasad pisowni śląskiej jest jeszcze daleko.
Kolejne propozycje kodyfikacyjne są tworami autorskimi. W 2013 r. Andrzej Roczniok opracował: zasady użycia dużej litery (Srogo buchsztaba), zasady interpunkcji (Interpunkcyjo) oraz zasady użycia liczebników śląskich (Numeralesy), o czym wspominałem już wyżej. Co do merytorycznej strony zasad użycia dużej litery i przestankowania to ogólnie nawiązują one do re-guł pisowni polskiej40. Andrzej Roczniok jest doświadczonym wydawcą i redaktorem tekstów, toteż na obecnym etapie normowania pisowni jego propozycje można uznać za kompetentne. Natomiast co do Numeralesów to w ich oceną mam problem. O terminologii wspominałem już wyżej. W gwarach śląskich przewijają się trzy systemy liczb i liczenia, zwyczaj niemiecki, czeski i polski (obecnie dominujący). Zupełny brak badań nad liczebnikami w gwarach śląskich (dysponujemy jedynie wyrywkowymi danymi) nie pozwala na formułowanie ostatecznych unormowań. Idealnym

39 Mam okazję obserwować środowisko piszących śląskie teksty, pełniąc funkcję jurora w gwarowych konkursach literackich.
40 Nie dokonałem szczegółowych analiz tych propozycji.

wyjściem byłaby monografia o liczebnikach w gwarach śląskich poprzedzająca ich kodyfikację. Propozycje Rocznioka oparte są na indywidualnej kompetencji językowej autora.
Standaryzacja języka śląskiego jest procesem otwartym. Ograniczony ramami referatu nie omówiłem wszystkich zjawisk składających się na ten proces. Poza analizą i oceną znalazły się dość licznie publikowane na Górnym Śląsku ślabikorze (elementarze) i poradniki językowe. Należą one do ważnych form standaryzacji języka. Ogłaszane w nich wzorce poprawnościowe dotyczą z reguły zjawisk szczegółowych, uzupełniających normy ogólne. Odrębnego omówienia wymagają kolejne fazy standaryzacji, od rozpowszechnienia (elaboracji) i akceptacji norm, aż po ich ewaluację (weryfikację) i ewentualną rekonstrukcję. Dopiero te etapy zadecydują o powodzeniu przedsięwzięcia.

Bogusław Wyderka
Über die Standardisierung der schlesischen Sprache

Beim Observieren der Diskussion über die Sprache der Schlesier bekomme ich den Eindruck, dass bei solchen Polemiken, vor allem wenn diese online oder in den Medien vorkommen, das Gespräch immer mit dem Ausdruck „Kodifizierung der schlesischen Rede“ als Schlüsselwort und Ansprache anfängt. Der Ausdruck Kodifizierung wird hier verabsolutiert und oftmals auf verschieden Weise verstanden. Es kommt auch vor, dass sich das Konzept auf alle Aktivitäten im Zusammenhang mit der Standardisierung der Sprache erstreckt, oder, was noch
schlimmer ist, der Umfang des Begriffs wird mit den Regelungen bezüglich der Form des Alphabets und der Grundlage für die Schlesische Rede identifiziert, die nicht der vollständigen Entwicklung der Rechtschreibregeln gleichkommen können. Kodifizierung ist nur eines der Glieder in der Standardisierungskette der Sprache, und letzteres Konzept wird in diesen Diskussionen selten diskutiert. Es sollte auch darauf hingewiesen werden, dass der Begriff der Kodifizierung aufgrund der sozialen Erfahrung und des Wissens auf verschiedene Konnotationen zurückgeführt werden kann, da bei Sprachen mit einer fest etablierten normativen Verordnung wie Polnisch oder Deutsch unterschiedliche Kodifizierungsverfahren angewendet werden und deren Umfang anders ist, als bei der Kodifizierung einer geplanten Sprache. Im ersten Fall besteht der
Zweck der angenommenen Kodifizierungsbeschlüsse darin, die Diskrepanzen, die sich infolge der Sprachentwicklung zwischen der zuvor festgelegten Norm und der aktuellen Sprachreferenz ergeben, zu beseitigen, wobei diese Kodifizierung in der Regel gering ist und lediglich die sozialen Diskussionsteilnehmer auf eine solche Kodifizierung gestoßen sind. Die Planung eines neuen Kodes ist jedoch eine völlig neue Erfahrung, die eine umfangreiche theoretische Vorbereitung erfordert. Auch in der polnischen Sprachwissenschaft bezogen sich theoretische Überlegungen zur Kodifizierung, die im Rahmen der Sprachkultur vorgenommen wurden, zunächst auf diesen engen Normierungsprozess. Das tiefere Interesse an den Themen wurde durch
die Sprachenemanzipation der Kaschuben in den achtziger Jahren des letzten Jahrhunderts und später durch die Schlesier verursacht. Soziolinguisten, vor allem Władysław Lubaś (2009, 2013), sprachen zu diesem Thema. Ebenso wie Slawisten, die an der Entwicklung der Sprachen der ehemaligen jugoslawischen Staaten interessiert sind. In theoretischen Überlegungen beziehen sich
die Forscher auf das Konzept des serbischen Soziolinguisten Milorad Radovanovic 1 (1979), das von Soziolinguisten als {6}

1 M. Radovanović, Sociolingvistika, Beograd 1979.

als vollständigstes Modell des Standardisierungsprozesses von Sprachen anerkannt wird2. Radovanović unterscheidet 10 Stufen der Standardisierung: Auswahl, Beschreibung, Kodifizierung, Ausarbeitung, Akzeptanz, Umsetzung, Erweiterung, Kultivierung, Bewertung, Wiederaufbau. In dieser Arbeit konzentriere ich mich hauptsächlich auf die Stadien der Auswahl,
Beschreibung und Kodifizierung. In der Arbeit einiger Forscher werden diese Glieder als Elemente des Sprachkorpus-Planungsprozesses erwähnt 3 . Die Annahme eines solchen Bezugspunkts wird es uns ermöglichen, den Stand der schlesischen Standardisierung zu bestimmen und den Ort festzulegen, an dem sich die schlesischen Kodifikatoren befinden.

Auf der Stufe der Auswahl trifft die standardisierende Einheit Grundentscheidungen über die Form der zukünftigen Sprache. Sie wählt den Code als Grundlage für die Standardisierung aus, dieser kann Dialekt, Subdialekt, Regionaldialekt oder eine andere Sprachvariation sein. Sie akzeptiert Annahmen bezüglich des Alphabets und der zukünftigen Rechtschreibung. Sie legt die
Kriterien für die Auswahl von Lexika fest, einschließlich der Rolle von Neologismen, der Einstellung zu Anleihen und Internationalismen. Mit anderen Worten, in diesem Stadium werden Entscheidungen über die Grundlage der Einheitlichkeit des Standards, Fragen der grammatikalischen, lexikalischen und syntaktischen Korrektheitskriterien getroffen. Die Diskussion über die Funktionen der zukünftigen Sprache sollte meiner Meinung nach sehr ernst
sein. Wird man auf seine Polyfunktionalität ausgerichtet sein, d.h. sie in Form von stilvollen Variationen in spezifischen Kommunikationssituationen verwenden, oder wird der Standard als die Sprache der allgemeinen Kultursphäre funktionieren, d.h. in der Form einer literarischen
Sprache? 4 . Im Stadium der Sprachplanung werden auch die Barrieren und die Möglichkeit, neue Standards von Nutzern des zukünftigen Standards zu akzeptieren, berücksichtigt. Eine tiefe Verletzung der Rechtschreibgewohnheiten der Benutzer kann der Grund für die Ablehnung der von den Reformern vorgeschlagenen Schreibweisen sein.

Wir sind an der Antwort auf die Frage interessiert – haben die schlesischen Kodifizierer diese Voraussetzungen erfüllt und wenn ja, in welchem Umfang?
Ich werde diese Arbeit mit den allgemeinen Merkmalen der Motivation des Prozesses beginnen. Die Veränderung des staatlichen Systems in Polen um die Wende der 1980er/1990er Jahren ermöglichte das freie Auftauchen nationaler und ethnischer Minderheitengruppen. In Schlesien gab es in diesen Jahren eine bedeutende poli-

2 In polnischer Sprache wurde das Konzept von H. Jaroszewicz in der Monographie Neue normative Tendenzen in den kroatischen und serbischen Standardsprachen, Opole 2004, und R. Bońkowski im Artikel „Stufen der Standardisierung der bosnischen Sprache” diskutiert, „Cyryllo-Methodianische Hefte” Nr. 2, 2013, S. 34-44.
3 Siehe Jaroszewicz, Op. cit., S. 18-21.
4 Kleine literarische Sprachen mit einer geringen Anzahl von Benutzern werden Mikrosprachen genannt. Aufgrund der Anzahl der Benutzer ist es jedoch schwierig, die gleiche Sprachkategorie zu wählen, zum Beispiel
beim Wilamowski-Ethnolekt (er wird von etwa 25 Personen benutzt) und dem schlesischen Ethnolekt. Der schlesische Ethnolekt versucht sich als Regionalsprache zu beschreiben. Es ist jedoch zu beachten, dass der Begriff
derzeit keine sprachliche Bedeutung hat, der Einsatz von politischer und rechtlicher Natur überwiegt hier. Aus sprachlicher Sicht verbindet er keine funktionalen und stilistischen Merkmale der Sprache.

tische und soziale Aktivität der deutschen Minderheit. Eine freie Gelegenheit, die entstehende ethnische/nationale Identität und kulturelle Gemeinschaft auszudrücken, hat sich auch für die Schlesier geöffnet. Zu dieser Zeit manifestierten sich die Bestrebungen der Schlesier, sich um die Idee
der schlesischen Autonomie und der schlesischen Nationalität zu kümmern. Sie nahmen verschiedene Formen an, von wachsendem Interesse an der einheimischen Region, ihrem kulturellen und sprachlichen Erbe bis hin zu gesellschaftspolitischen Aktivitäten. Dies wurde von einer Polarisierung
der Ansichten der Schlesier über die nationale und sprachliche Trennung begleitet, die bis heute andauert. Zu dieser Zeit wurden institutionelle Organisationen gebildet. Im Jahr 1989 wurde die Oberschlesische Union gegründet, 1990 die Schlesische Autonomiebewegung, und einige Jahre
später, 1996, die Vereinigung der Menschen der schlesischen Nationalität. Als Überlagerung dieser Prozesse musste ein Sprachproblem entstehen, da sich die Schlesier schon seit langem der Vielfalt und Spezifik des Funktionierens der einheimischen Mundart bewusst waren, insbesondere im Vergleich mit der Universifikation anderer polnischer Regionaldialekte, die sich mit der polnischen
Generalsprache vereinten. Darüber hinaus zeigte sich auch die nationsschöpferische Kraft der Sprache. Unter den Bedingungen der sozialen und kulturell globalisierten Welt ist Sprache ein Element der Kultur geblieben, das eine gegebene soziale Gruppe von anderen unterscheidet, und im
nationalistischen Diskurs gilt sie als ein grundlegendes Attribut der Nation 5 . Mit anderen Worten, Sprache wird als ein Werkzeug zum Aufbau ethnischer Getrenntheit behandelt. Daher haben wir hier bestimmte Prämissen, die die Entscheidungen von Gruppen motivieren, Aktivitäten zum Nachweis
ihrer sprachlichen Verschiedenheit durchzuführen. Sie laufen auf zwei Arten ab, indem sie die Getrenntheit der Sprache beweisen und die Standardisierung des Ethnolekts postulieren. Mit der Zeit werden sie wie bei den Schlesiern zu den Grundforderungen einer emanzipatorischen Gemeinschaft.
Ähnliche Situationen gelten grundsätzlich für jede emanzipierende ethnische Gruppe, dies zeigt sich an der Formung verschiedener ethnischer Gruppen, so dass die Gründe für die Entstehung der schlesischen Sprachbewegung aus soziolinguistischer Sicht als typisch gelten können.

Behandlungen um die schlesische Sprache sind dem übergreifenden Ziel der schlesischen Emanzipationsbewegungen untergeordnet, was die rechtliche Anerkennung der Schlesier als eigenständiges Ethnos darstellt. Irgendwann wurde der Sprachdiskurs unabhängig und dämpfte, vor allem in den Medien, ihren nationalen Aspekt. Aber das Projekt der Gründung der schlesischen Nationalität ist immer noch gültig und untrennbar mit dem Sprachproblem
verbunden. Wie ich bereits erwähnt habe, sind die Handlungen der Anführer dieser Bewegung zweifach. Auf der einen Seite sehen wir Bemühungen, die Region Schlesien als eigenständige slawische Sprache zu erkennen 6 , auf

5 Siehe zu diesem Thema M. Billig, Banaler Nationalismus, Krakau 2008, S. 70-81; E. Michna, Sprachliche Getrenntheit von kleinen ethnischen Gruppen und ihre Rolle im Prozess des Kampfes für Anerkennung
und Identitätspolitik. Vergleichsanalyse der Situation der Rusin-Karpaten und Schlesier, „AGH Geisteswissenschaften”, Bd. 13/3, 2014, S. 115-130.
6 Ich analysiere die wesentlichen Grundlagen und Methoden der Verbreitung der Idee in dieser Arbeit nicht.

der anderen Seite ist es das hier diskutierte Problem der Kodifizierung. Im Diskurs sind diese Fäden miteinander verflochten und bilden eine explosive ideologische Mischung. Einige Führer der schlesischen Emanzipation dämpfen (was ich oftmals selbst bezeugen konnte) die extremen Ansichten und Aussagen einiger Führer der Bewegung. Dies bringt jedoch nicht die erwarteten
Ergebnisse. Das schlesische Sprachproblem ist zu einem ideologischen Problem geworden, obwohl es nicht notwendigerweise von der Natur der Dinge als solche wahrgenommen werden muss und es auch nicht sollte. Dies entmutigt einen Teil der polnischen öffentlichen Meinung und wissenschaftlichen Gremien, die Bestrebungen der Schlesier zu unterstützen. Im Parlament werden weitere Gesetzentwürfe abgeschafft, die der Sprache von Schlesien den Status einer
Regionalsprache verleihen (2007, 2010, 2012).

Im Hinblick auf das Gesetz über nationale und ethnische Minderheiten und die
Regionalsprache von 2005 müssen Ethnolekte, die den Status einer Regionalsprache anstreben, zwei Bedingungen erfüllen. Vor allem muss es sich von der Amtssprache des Staates unterscheiden, also von der polnischen Sprache. Es kann auch kein Dialekt der Amtssprache des Staates sein. Diese Bedingungen, im Licht der genealogischen Klassifizierung von Sprachen, in
der Sprachenpolitik als Kanon anerkannt, erfüllt der schlesische Ethnolekt nicht. In diesem Kontext stand das Milieu der Befürworter der schlesischen Sprachemanzipation vor einer schwierigen Aufgabe, unabhängig von der Normung, nämlich der Notwendigkeit, die Unterscheidungskraft des schlesischen Ethnolekts gegenüber von Polnisch als slawischer Sprache zu beweisen. Die Getrenntheit des schlesischen Dialekts muss materiell bewiesen sein, was
meiner Meinung nach unmöglich ist, aufgrund der offensichtlichen genetischen Verbindungen zwischen dem schlesischen Dialektsystem und der polnischen Sprache. Außerdem wurde fast ein Jahrhundert lang (vom Beitritt Ostschlesiens zu Polen 1921) die Standardsprache von den schlesischen Dialekten beeinflusst und die ursprünglichen Unterschiede werden immer häufiger miteinander integriert 7 . Die Suche nach Beweisen für die Getrenntheit des schlesischen Dialekts vom Polnisch nimmt eine andere Form an, von Versuchen, wissenschaftliche Hypothesen zu bilden, zu pseudowissenschaftlichen Theorien und Mythen 8, deren Verbreitung im Bereich der Populärkultur nicht schwierig ist, zumal das Internet zum Ort und Werkzeug der Diskussion geworden ist 9 und heutzutage dominiert. Ein Element, das die Diskussionen begleitet, ist auch die
Untergrabung der für die Internetkultur charakteristischen Meinungen der wissenschaftlichen Autoritäten, natürlich jene Meinungen, die den Ansichten der Befürworter sprachlicher Getrenntheit widersprechen (z.B. die Meinungen der Professoren Jan Miodek oder Helena Synowiec). Unter diesen Bedingungen wird die Darstellung der linguistischen Getrenntheit zu einem wichtigen, wenn nicht

7 Ich denke, dass ihr ethnisches Bewusstsein und ihre kulturellen Fakten für die Besonderheit der Schlesier sprechen, also sollten diese Phänomene im Identitätsdiskurs gezeigt werden. Die dialektalen Variationen
der Sprache Schlesiens sind in diesem System zweitrangig.
8 Dies ist normalerweise eine Mischung aus Argumenten mit unterschiedlichem wissenschaftlichen Status.
9 Auch regionale Magazine und Drucke mit lokaler Berichterstattung sind beteiligt.

sogar zu einem grundlegenden Kriterium für die Auswahl kodifizierter Formen. Kurz gesagt, dieses Phänomen wird als „Gebot der Unähnlichkeit” bezeichnet. Unter den Varianten bevorzugt man die Formen, die sich extrem von den polnischen unterscheiden, was angesichts der Notwendigkeit, sich von der systemnahen Sprache zu unterscheiden, einigermaßen verständlich
ist. Das ist es, was viele schlesische Schriftsteller tun, und das ist meiner Meinung nach der Glaube einer großen Anzahl von Autoren von Normungsvorschlägen. Dies zeigte sich besonders bei den ersten Versuchen, die schlesische Schreibweise zu kodifizieren. Ihre Autoren waren Amateur-Linguisten, die bei der Formulierung ihrer Kodifizierungsvorschläge dialektologisches Wissen unterließen und sich auf ihren eigenen sprachlichen Sinn bezogen. Sie präsentierten eigenartige Graphemsätze, die oft von Computertextredakteuren stammen. Die Überzeugung, dass sich das schlesische Graphem von den polnischen unterscheiden müssen, wurde ebenfalls deutlich.
Die auf polnischer Rechtschreibung beruhenden Schreibweisen, die seit Jahren in den Verlagen der schlesischen Volkskunde und der regionalen Literatur verbreitet sind, wurden nicht berücksichtigt. Einige der damaligen Kodifizierungsvorschläge konnten gelesen werden, weil sie in gedruckter Form 10 veröffentlicht wurden, während andere nach der Veröffentlichung der
schlesischen Schreibweise, die ihrerseits 2009 in Teschen veröffentlicht wurde, von Online- Portalen verschwanden.

Kehren wir jedoch zum Problem der Kodifizierung zurück. Bei der Kodifizierung hat die Gruppe der schlesischen Führer unterschiedliche Erwartungen. Sie glauben, dass dies das Prestige der Sprache steigern und ihre Anerkennung als regionale Sprache fördern, die Sprache in die Öffentlichkeit bringen, den Unterricht in Schulen ermöglichen, die Entwicklung der einheimischen Literatur anregen und dem Staat die Verpflichtung zum Schutz einer
Minderheitensprache übertragen wird, und – im Falle einer rechtlichen Anerkennung – in diesen Tätigkeitsbereichen Mittel bereitstellen wird.

Die Zeit der Inflation der Kodifizierungsideen wurde um das Jahr 2007 mit dem
Auftauchen von zwei Organisationen gedämpft, deren Aufgaben im Zusammenhang mit den Arbeiten an der Schlesischen Sprache in ihren Statuten enthalten sind und somit die Diskussionen um diese Probleme leiten. 11. Diese sind: Gesellschaft zur Pflege und Förderung der schlesischen Rede Pro Loquela Silesiana und die Gesellschaft zur Erhaltung der schlesischen Rede „Danga”.
Das Ziel der Gesellschaft Pro Loquela Silesiana ist es, „die schlesische Sprache in ihrer rechtmäßigen Stimme und ihrer Präsenz im öffentlichen Raum von Oberschlesien zu pflegen, Wissen über die schlesische Sprache zu verbreiten, Werke zur Vereinheitlichung der schlesischen Rechtschreibung, Grammatik und des Wortschatzes zu unterstützen und die schlesische Sprache durch

10 Siehe Śląsko godko, herausgegeben von J. Tambor, Katowice 2008.
11 Sie arbeiten unter der Aufsicht der regionalen sozio-politischen Gesellschaften der RAS und der Union Oberschlesien.

Medien und Publikationen, und Unterstützung für Autoren, die die schlesische Sprache verwenden, zu fördern”12. Ähnliches gilt für die „Danga“-Gesellschaft. Ihre Aufgaben werden im Statut der Organisation 13 sorgfältig aufgeführt, darunter unter anderem: „Schutz und Wiederbelebung der traditionellen Rede des oberschlesischen Volkes, ihre Entwicklung als vollwertiges Kommunikationsmittel und ihr Erhalten als lebendige Sprache für künftige
Generationen”; Arbeiten „an der Kodifizierung der schlesischen Rede und an
Schullehrpläne und der Entwicklung von Unterrichtsmethoden für Schlesien, auch für die Interessierten, die es nicht aus dem Haus genommen haben (…). Entwicklung und Verbreitung von Vokabular in den Sprachgebieten, die bisher der „literarischen Sprache” vorbehalten waren (…). Organisation einer Diskussionsplattform und Diskussion in der schlesischen Gemeinschaft über das heutige und zukünftige Sprachgesicht Oberschlesiens”. Wie aus dem Lesen der Statuten hervorgeht, haben beide Organisationen die vollständige Vereinheitlichung der schlesischen Sprache erklärt.
Dieses Problem wurde jedoch nicht explizit gelöst.

Ein bedeutender Schritt in der Geschichte der schlesischen Kodifizierung war die
Organisation derKonferenzen „Schlesische Rede – noch Dialekt oder doch schon Sprache?”. Sie wurde am 30. Juni 2008 in Katowice, im Gebäude des Schlesischen Sejm gehalten 14 . Das Treffen, an dem Vertreter vieler schlesischer Sozialorganisationen und wissenschaftlicher Institutionen teilnahmen, war für den weiteren Verlauf der Ereignisse von großer Bedeutung.

Die Konferenz zeigte die Stärke der sozialen Bewegung für die Anerkennung der
schlesischen Sprache. Es offenbarte die Polarisierung der Positionen in dieser Angelegenheit. Sie fasste die vorherigen Diskussionen zusammen, hauptsächlich rund um die schlesische Schreibweise. Als Ergebnis der Diskussion wurde ein Team15 gegründet, das mit der Kodifizierung der schlesischen Schreibweise und der Fibel (ślabikorz genannt 16 begann.
Sachliche Obhut übernahm Prof. Jolanta Tambor. Sie stellte auch die Grundsätze vor, die die Bestimmung der Buchstaben des Alphabets und die Regeln der Aufzeichnung leiten sollten, die sich aus den phonetischen Verbindungen ergeben, die für die Dialekte von Schlesien spezifisch sind. Nach diesem

12 Ich zitiere § 4 des Statuts, vgl. [http://silesiana.org/statut/.
13 http://www.danga.pl/?page_id=336.
14 Die Konferenz fand unter dem Ehrenpatronat der damaligen stellvertretenden Sprecherin des Senats der Republik Polen statt, der verstorbenen Krystyna Bochenek, des Schlesier Woiwoden, Zygmunt Łukaszczyk, und der
Polnischen Sprachrat, der auf der Konferenz von seinem Ehrenvorsitzenden vertreten wurde, dem verstorbenen Prof. Dr. hab. Walery Pisarek. Die Konferenz wurde vom Institut der Polnischen Sprache der Schlesischen Universität und
der Schlesischen Allianz organisiert, die vom Koordinator der Andrzej-Roczniok-Konferenz repräsentiert wurde.
15 {2} Das Team enthielt: Jan Hahn (Schlesische Allianz), Józef Kulisz (Danga), Bogdan Kallus (Pro- Loquella-Silesiana), Mirosław Syniawa (Pro-Loquella-Silesiana), Andrzej Roczniok (Vereinigung der Menschen der
schlesischen Nationalität).
16 Ein Wort, das in Dialekten des östlichen Teils von Oberschlesien und Teschener Schlesien verwendet wird. Im Wörterbuch der Schlesischen Rede, das vom Staatlichen Institut für Wissenschaft – Schlesisches Institut in Oppeln
herausgegeben wird, gibt es keine Zitate aus den westlichen und nördlichen Schlesischen Mundarten.

Konzept sollte das Alphabet Buchstaben enthalten, die es erlauben, die Laute verschiedener territorialer Varianten der Schlesischen Region korrekt zu lesen und zu identifizieren. Es sollte einfach genug sein, um von Leuten ohne philologische Ausbildung benutzt werden zu können. Die Anhäufung von zusätzlichen diakritischen Zeichen, die das Lesen erschweren, sollte auch
vermieden werden. Nach Ansicht von J. Tambor gab es auch einen Passus, der die Reform von Streitigkeiten moderierte. Ihrer Meinung nach sollte die Art der Aufzeichnung bestimmter Sprachanrufe bestimmt werden, um diejenigen zu befriedigen, die die Trennung des Schlesischen vom allgemeinen Polnisch markieren möchten, aber auch diejenigen, die die Rechtschreibung
nicht unnötig erschweren wollen 17. Ich werde im weiteren Teil dieser Arbeit dazu zurückkommen, um die Auswirkungen und Mängel dieser Kodifizierung zu erörtern.

Dem Thema Rechtschreibung eine so große Bedeutung beizumessen, resultierte aus einem oberflächlichen Blick auf die Sprache. Das umgangssprachliche Denken sieht ihre Spezifität in einer anderen Notation und möglicherweise in lexikalischen Unterschieden. Andere Eigenschaften werden fast gar nicht erläutert18. Prof. Jan Miodek hatte sehr viel Recht, als er in einem Interview
in 2011 sagte: „Die ganze Diskussion über die schlesische Sprache in diesem Schreiben ist peinlich”19{4}], weil einige Vorschläge von Kodifizierern eine solche Definition verdient hatten.

Nach der Entwicklung und Veröffentlichung der sogenannten Teschener
Rechtschreibregeln 20 im Jahr 2009 und der in Sachen Schreibweise darauf basierenden „Oberschlesischen Fibel” (2010), hat das Kodierungsteam keine weiteren Arbeiten unternommen. Individuelle Initiativen erschienen. Im Jahr 2013 entwickelte Andrzej Roczniok die Regeln der Rechtschreibung von Großbuchstaben (Srogo Buchsztaba), Interpunktion (Interpunkcyjo) und
Regeln der Verwendung von Zahlen, von ihm genannt numeralesy 21. Er veröffentlichte sie in der Gedichtsammlung von Ondra Łysohorski 22. Das grundlegende Werkzeug für die Verbreitung bleibt jedoch das Internet 23. Mit der Zeit hat sich das Umfeld von Aktivisten der Kodifizierungsbewegung verändert. Der Verein „Nasz Wspólny Śląski Dom” (zu Deutsch: Unser
gemeinsames Schlesisches Zuhause) begann in Rybnik 24. zu arbeiten und Interesse an den Kodifizierungsarbeiten der Schlesischen Rede zeigt. Im Jahr 2015 bildete sich ein Kodifizierungsteam unter der Leitung von Józef Porwoła aus

17 J. Tambor, Schlesisches Alphabet, (in:) Śląska godka, herausgegeben von J. Tambor, Katowice 2008, S. 53-55.
18 Artur Czesak weist in seiner Monographie Zeitgenössische schlesische Texte auf dem Hintergrund sprachbildender und standardisierender Prozesse des zeitgenössischen Slawoms, Krakau 2015, S. 166, darauf hin.
19 } Siehe http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/384010,jan-miodek-dyskusja-o-jezyku-slaskim-wpismie- jest-zenijaca,id,t.html.
20 „Vorläufige Regeln der schlesischen Rechtschreibung, die auf dem Treffen in Teschen am 10. August 2009 von einem Team für Standardisierung unter der Leitung von Prof. Dr. J. Tambor angenommen wurden”. Sie
werden je nach Umgebung anders gezeichnet, als: „Kanōna szrajbowanio Ślōnskij Godki” (Website der Vereinigung von Menschen Schlesischer Nationalität „Ślabikŏrzowy szrajbōnek” (Schlesische Wikipedia)
21 Aus dem Deutschen: das Numerale, „Bezugsziffer”. Es gab den Begriff Numerale in Dialekten nicht. Das Wörterbuch des schlesischen Dialekts enthält weder den Begriff numerales, noch das Wort Bezugsziffer.
22 Ondra Łysohorski (Erwin Goj Erwin), Aj laszske rzyki płynu do morza a Kanōna ślōnskij godki stan na 18.02.2014, Narodowa Oficyna Śląska, Zabrze 2014-2015.
23Diese Studie kann von der Website der Vereinigung von Menschen Schlesischer Nationalität heruntergeladen werden: http://zlns.ubf.pl/downloads.php

Rybnik, der die Fortsetzung der Kodifizierung der schlesischen Rechtschreibung und Grammatik ankündigte. Ich kenne Art und Umfang dieser Arbeiten nicht im Detail.

Kommen wir zum Problem der Auswahl eines Standardisierungsobjekts und seines Umfangs. Diese in den Diskussionen diskutierten Fragen wurden nicht expressis verbis formuliert und von den Gesetzgebern öffentlich angekündigt. Uns bleiben die Auswirkungen der Interpretation der Fakten. Es gibt gelegentliche Erklärungen, dass jede der Mundarten25 kodifiziert wird. Inzwischen sind die Fakten wie folgt. Standardisierungsarrangements, sei es in Form von Rechtschreibregeln oder spezifischen Lösungen in Sprichwörtern und Leitfäden und zunehmend auch in literarischen Werken, basieren meist auf den Kompetenzen ihrer Autoren. Diese Kompetenzen spiegeln das inter-mundartige System der Städte des Industriegebietes des östlichen Teils von Schlesien wider, das heute allgemein (aber historisch falsch) Oberschlesien genannt
wird26. So entstand das Standardisierungsmuster, weil sich die Sprachemanzipationsbewegung von Anfang an in einem sozial und geografisch begrenzten Raum bis in die oberschlesische Subregion entwickelte. Es unterscheidet sich kulturell und sprachlich von Oppelner Schlesien und Teschener Schlesien, und in der Vergangenheit war es auch in seinem Volumen intern diversifiziert. Der Systemkern des heutigen Inter-Mundart bilden die Toszecko-Gliwice-Dialekte, während in den lexikalischen Ressourcen das Element des städtischen Umweltvokabulars und der professionellen
Jargons sichtbar ist. In den Standardisierungsentscheidungen sind die Zugeständnisse an andere Dialektgruppen, hauptsächlich an diese von Teschen (Cieszyn) und Oppeln (Opole) (aber nicht die Dialekte von Głogówek) gering, sie betreffen die Möglichkeit des unterschiedlichen Lesens bestimmter Buchstaben des Alphabets in Übereinstimmung mit der lokalen Praxis.

In der Auswahlphase wurden einige Entscheidungen ausgelassen, deren Fehlen zur Ausbreitung des Kodifizierungschaos beiträgt. Solche Mängel sollten genannt werden und deren Reparatur sollte behoben werden.

Das normative lexikalische Minimum und die Kriterien der normativen Bewertung von Wörtern (semantisch, ästhetisch und stilistisch) wurden nicht bearbeitet. Die Freiheit des dialektalen Vokabulars war ohne formale Einschränkungen erlaubt, z.B. die Notwendigkeit, die Bedeutung seltener oder lokal verwendeter Wörter zu erklären. Die Umsetzung einer solchen
Empfehlung,

24 Im Internet bin ich auf den Namen Team der schlesischen Sprachkodifikation, im Schlesischen Kolno Kodifikacyje ód Ślōnskij Godki getroffen. Ich weiß nicht, ob es sich auf die Gruppe von J. Porwoła oder eine anderen Gruppe bezieht.
25 In dem oben erwähnten Interview mit Prof. Miodek, sagt die Interviewjournalistin des Blattes „Dziennik Zachodni” Teresa Samik: „Aber sie wollen doch jede Mundart kodifizieren”. Ich weiß nicht, woher dieser Gedanke kommt und wer sein Autor ist. In jedem Fall ist es absurd und verzerrt die Idee der
Standardisierung.
26 Der Begriff Inter-Mundart der schlesischen Konurbation wäre praktisch, aber ich möchte kein weiteres intermittierendes Chaos provozieren, da der Begriff Schlesien-Dąbrowa-Konurbation offiziell verwendet wird.

zumindest in der Phase der Einführung und Erweiterung von Standards, d. H. Ihrer Umsetzung und Konsolidierung, sollte auf den Redaktionen der Herausgeber beruhen. Aufgrund des Fehlens solcher Empfehlungen erschienen in verschiedenen in Schlesien geschriebenen Arten von Texten lokale Besonderheiten, Individualitäten und Worte mit zweifelhafter Ästhetik (hajziel, szczać), sogar in der Fibel, die als Sprachstandard dienen soll. Zum Beispiel, auf den Seiten des Ślabikorz ABC von Barbara Grynicz und Andrzej Roczniok erscheinen Seite an Seite Zweifel, die in formalen Konflikt sind, z.B. Hunde: Hundy (welcher davon ist ein kanonischer Ausdruck?), rybiorz: fisze (das Derivat rybiorz zeigt an, dass die Form ryba in der Sprache vorhanden ist, also
warum nicht fisz und warum nicht fiszer?) 27. Ähnlich finden wir mysteriöse Formen unter Beispielen, die die Rechtschreibregeln mit einem Großbuchstaben (Srogo buchsztaba) von A. Roczniok illustrieren. Im Text über Individualismus, Neologismen und Inkonsistenzen bei der Verwendung von Wörtern, zum Beispiel Insel – Inzel, półainzel – półinzel, mer – Meer, vgl. Japōńske Inzle, aber wyspa Bali, Pōlainzel Hel 28. Indochinowy Pōłinzel; Baltik Mer, Nord Mer, aber Morze Wschodniosyberyjskie. Andere Unstimmigkeiten: Dolno Saksōnia, aber Spodni
Ślōnsk, Gōrny Ślōnsk und Wiyrchny Ślōnsk sowie das azkeptable Oberschlesien kamen auch vor.

Die Entwicklung eines normativen lexikalischen Minimums ist eine dringende
Angelegenheit. Es gibt solide materielle Grundlagen, um dies zu ermöglichen. Das Material stammt aus den Bänden des Schlesischen Dialektwörterbuchs (16 Bände mit den Begriffen für die Buchstaben A-K), sowie die Kartothek dieses Lexikons, das die ganze Lexika umfasst. Kodierer haben somit die Möglichkeit, die Geografie von Wörtern, ihre Bedeutungen und Ausdruckswerte vollständig zu bestimmen, und auf der Basis der Anzahl der Einträge in der Datei auch die
anfängliche Bewertung der Häufigkeit von Wörtern durchzuführen 29. Dies gibt uns die Möglichkeit, Grundvokabular zu wählen. In der Anfangsphase kann die Festlegung einer lexikalischen Mindestauswahl unvollständig sein, sie kann jedoch in Zukunft korrigiert werden. Das Gebot der „linguistischen Getrenntheit” sollte gehemmt werden, weil es zu einer Vermüllung der Sprache mit Neubildungen oder lokalen Besonderheiten führt, die den Schlesiern außerhalb von Oberschlesien (im engeren Sinne des Wortes) unbekannt sind.

27 Die Beispiele stammen aus der Grundschrift von B. Grynicz und A. Roczniok, Ślabikorz ABC. Buch szrajbniōny podug programa piyrwyj klasy podstawówki, Schlesische Allianz, Narodowa Oficyna Śląska, Tarnowskie Góry – Zabrze 2010, S. 47-48.
28{2}] Ich weiß nicht, ob półainzel ein Fehler ist (der Autor verwendet auch die Form pōlinzel), oder ob es eine Analogie zu der vom Autor verwendeten Komposition pōłanocowy ‘północny’ ist.
29 Die Kodifizierer nutzen diese Publikation aus mir unbekannten Gründen nicht. Ich habe kein Argument gefunden, in dem sich der Autor auf den SGŚ bezieht.

Bisher wurde keine Arbeit zur grammatikalischen Terminologie geleistet. Ihr Fehlen behindert die Beschreibung grammatikalischer Phänomene und die Formulierung von Korrektheitsnormen in Schlesien. Da eine solche Terminologie noch nicht verfügbar ist (und auf lexikalische Ressourcen kann nicht Bezug genommen werden), sollten Kodifizierer, solange die Schlesier keinen angemessenen Weg finden, wissenschaftliche Inhalte auszudrücken, ihre
Ergebnisse in polnischer Sprache veröffentlichen, die alle Schlesier kennen. Der Imperativ der „linguistischen Getrenntheit” führt inzwischen zur Formulierung von hybriden Texten, in denen willkürlich festgelegte terminologische Phantasien entstehen. Wir finden Beispiele in den oben erwähnten Numerales, d.h. die Regeln für die Verwendung von schlesischen Zahlen von A.
Roczniok, in denen dialektale Neologismen oder Wörter von außerhalb der Dialekt-Lexikon- Ressource aufzufinden sind. Wir lesen:

„In der schlesischen Sprache gibt es folgende Arten von Zahlen:
– Kardinal – d.d.30{2}] roz, dwa, trzi
– „po raji” (der Reihe nach) – d.d. piyrwy, drugi, trzeci
– „kōnskowe” – d.d. ćwierć (sztwierć), pōł, pōłtora, jedna31 drugo (adjektivische Variation, sollte jedno
drugo sein), trzi sztworte, sztyry piōnte
– kollektive – d.d. dwuch, trzech, sztyrech
– multiplizierte – d.d. podwujny, potrujny
– „niyzmianowane” (ungenaue) – d.d. niywiela, pora, poradziesiōnt, poraset, trocha, dużo, mało
– verschiedene – d.d. dwojaki, trojaki
– multimodale – d.d. trzikroć, dwakroć
– „ze wiela cifrōw” (vielziffrige) – d.d. trzista trzinoście”32

Der Autor war in der Lage, die Terminologie zu internationalisieren, zog es jedoch vor, individuelle Kreationen zu verwenden.

Es ist auch dringend notwendig, eine Kommission zu bilden, die die Standardisierung insbesondere von Makrotoponymen (Namen geographischer Gebiete) regelt, die von den Autoren der schlesischen Texte in irgendeiner Weise an die schlesische Sprache angepasst werden können.
In den oben erwähnten Prinzipien des Gebrauches eines Großbuchstabens gibt ihr Autor, A. Roczniok, schlesische Versionen von geographischen Namen (manchmal zitiert er Dubletten), deren Formen verwundern kann, Antlantykowy Ôcean. Rōw Maryjanowy, Indochinowy Pōłinzel, Przilōndek Pōłanocowy, aber Sroge Przikopy Afrykōńske (da in den Namen der Reihe nach das Adjektivbmodell mit der Endung -owy genutzt wird, warum nicht afrykanowy ?), Republika Silesia und Silezyjo, Ôdra und Ôder, Wojewódzki Park Kultury a Alōnga,

30 Die Abkürzung d.d. = dejmy dyć „zum Beispiel”.
31 Das Numeral jeden, jedna wird wie ein Adjektiv dekliniert, deswegen sollte jedna eher als jako jedno geschrieben werden. Ich weise unten auf die Probleme der Verbreitung von Dauerlauten von geneigten Vokalen hin.
32 {2} Ich zitiere nach der auf der Website der Union der Menschen Deutscher Nationalität veröffentlichten Version http://zlns.ubf.pl/downloads.php?cat_id=5.

Nacyjowy Stadion Ślōnski, Ministerstwo Spraw Wewnyntrznych i Amtōw, Polsko Akademijo Naukōw. Fast komisch klingen die Paraphrasen der Namen Japan und Canada: Japōnia = Land Kirsze na Kwitniyniu, Kanada = Kraj Liścia ȏd Klōna. Solche Texte, wie Srogo buchsztaba, sollten nicht erscheinen. Sie bringen der Kodifizierungsbewegung einen ernsthaften Imageschaden und geben den Kodifizierungsgegnern starke Argumente. Ähnliche Aussagen einiger Kodifizierer sind ebenfalls schädlich. Ein Beispiel ist die Presseberichterstattung mit der Rede des Präsidenten der Gesellschaft „Pro Loquella Silesiana”, Rafał Adamus, mit dem Titel „Wie schreibt man in Schlesien?”, veröffentlicht in der Online-Ausgabe der Wochenzeitschrift „Wprost“. R. Adamus, der über die
Kodifizierung der schlesischen Sprache spricht, leugnet das Wesen der Standardisierung der Sprache, indem er den Prozess der Sprachstandardisierung zur Art und Weise der Aufzeichnung von lebendigen, verschiedenen Mundarten reduziert 33.

Beschreibung
Der Fortschritt der Kodifizierung und die Qualität der normativen Akte hängen zu einem gewissen Grad vom Status der Beschreibung des standardisierten Dialekts ab. Obwohl die Bibliographie des schlesischen Dialekts eine große Anzahl von Publikationen enthält, teile ich nicht die Meinung über den sehr guten Forschungsstand über schlesische Dialekte. Es sei darauf
hingewiesen, dass die wichtigsten Monographien über Mundarten aus verschiedenen Perioden der Sprachentwicklung stammen, innerhalb von fast 140 Jahren eingeschlossen, von der Veröffentlichung der Monographie von Lucjan Malinowski aus dem Jahr 1873 34 bis zu der Monographie von Jolanta Tambor aus dem Jahr 2006 35. Dies hängt mit verschiedenen methodischen Ansätzen und dem Inhalt von Beschreibungen und damit mit den Möglichkeiten ihrer Verwendung für normative Zwecke zusammen. Wenn man den Zustand der Sprache als festen Wert und unkritischen Rückgriff auf ältere Materialien behandelt, drohen archaisierende Normen 36. Das zu Beginn des 20. Jahrhunderts beschriebene Dialektsystem weicht in vielen
Details vom zeitgenössischen Stand ab, ganz zu schweigen von den Veränderungen im Gebrauch der Dialekte, die sich an die sich verändernden sozialen und kulturellen Beziehungen anpassen. Darüber hinaus betreffen die meisten Diskussionen die Phonetik. Wir finden ernsthafte Mängel in
den Beschreibungen der grammatikalischen und lexikalischen Phänomene. Diese Fragen wurden von Artur Czesak in seiner kürzlich veröffentlichten Monographie 37 diskutiert, so dass mich diese Tatsache davon befreit, Details zu zitieren.

33 Siehe https://www.w prost.pl/330527/Jak-pisac-po-slasku .
34 Lucjan Malinowski, Beiträge zur sklavischen Dialektologie. I. Über die Oppelnsche Mundart, Leipzig 1973.
35Jolanta Tambor, Rede der Oberschlesier und ihre sprachliches und ethnisches Bewusstsein, Katowice 2006.
{4}
36Die Restitution der Rede der Vorfahren verkündete „Danga”. Meiner Meinung nach gibt es keine Rückkehr zu den vorherigen Stufen der Sprachentwicklung, ohne deren Kommunikationsfähigkeit zu beeinträchtigen. Das Problem ist auch, welcher Zustand des Dialekts als kanonisch angesehen werden kann und ob ein solcher Zustand reproduziert werden kann.
37 Artur Czesak, op. cit., s. 181.

Man sollte auf ein kritisches Phänomen achten, nämlich die Flut populärer schlesisch-polnischer Wörterbücher mit niedrigem inhaltlichen Niveau, die von Amateur-Lexikographen vorbereitet werden. Die Mode für die Veröffentlichung solcher Wörterbücher wächst. Das Problem ist, dass in
diesen Wörterbüchern die grundlegende Art, Wörter zu definieren, die folgenden Typen zu synonymisieren ist: lód – lōd, lukier – luker, jeżyny – ostrężyny, was die semantischen Unterschiede zwischen polnischen allgemeinen und schlesischen Dialektwörtern verschwinden lässt. Unterdessen können die Unterschiede groß sein. Siehe: die Bedeutung des allpolnischen ogień mit dem Schlesischen ȏgiyń.
Lfd.
Nr.
Bedeutung Allgemeine
Sprache
Schlesische
Mundart
1. Das Phänomen der Verbrennung, deren
Symptom Flamme, Hitze ist
X X
2. Heizen in einem
Valencia-Ofen: Feuer
machen
Beenden eines Beschusses
X
X
X
X
X
3. Lagerfeuer X X
4. Brand X X
5. Hautkrankheit X X
6. Eifer, Energie X
7. Schüsse mit Feuerwaffen X
8. Rote Flecken im Gesicht X
9. Hitze, sengende Hitze X
10. Blitz X
11. Blitz, Schein X
14

Wie wir sehen können, beziehen sich die Unterschiede auf Polysemie und Konnektivität. Das Phänomen der Synonymisierung in den Wörterbüchern zeugt von einem anderen Phänomen, nämlich der fortschreitenden Vereinheitlichung von Dialekten mit der allpolnischen Semantik. Die von den Autoren bevorzugte Methode der Präparation belegt, dass sie keine Unterschiede mehr
zwischen den Bedeutungen dialektbasierter Vorlesungen und den Bedeutungen landesweiter Bibliotheken feststellen. Dies hat gewisse sprachliche Konsequenzen, einschließlich der Bevorzugung von Wörtern mit hohem formalen Kontrast in Bezug auf die als polnisch geltenden Lexeme, die Verwendung von Germanismen, wobei großen Wert auf klangliche Unterschiede
zwischen Polnisch und dem schlesischen Ethnolekt gelegt wird.

Über den Stand der Forschung und ihre Interpretation kann viel diskutiert werden. Wenn ich dieses Thema beende, werde ich feststellen, welche Forschungsbedürfnisse (meiner Meinung nach) am dringendsten sind. Ich plädiere dafür, synthetisierende Arbeiten bezüglich der Beschreibung der Eigenschaften der Schlesischen Rede vorzunehmen, deren Ergebnisse hingegen
die Invarianten identifizieren werden, die den Status von kanonischen Normen erlangen können. Ich bin auch dafür, dass der Gebrauch der Mundarten in verschiedenen sozialen Umgebungen erforscht werden sollten, nicht nur die des enggenommenen Oberschlesien, und schließlich auch für Korpusforschung, weil nur Korpusdaten die lexikalische Norm entsprechend regulieren können.

Kodifizierung
Der Prozess der Kodifizierung der schlesischen Sprache wurde durch die Resolution zur schlesischen Rechtschreibung eingeleitet, die 2009 in Cieszyn von der auf der Konferenz „Śląska godka” eingesetzten Gruppe vorgenommen wurde. Es ist richtig, dass es einen kleinen Teil der Rechtschreibung normalisiert, aber aus sozialer Sicht war die Annahme und Ankündigung der Resolution ein wichtiges Ereignis. Der materielle Wert der Ergebnisse wird manchmal von
Gutachtern beurteilt, aber einige von ihnen verdienen eine positive Bewertung. Positives sind Vorbedingungen, die eine gedämpfte Reformierung empfehlen. Zuallererst zitiere ich die Resolution: „ Erhaltung der Rechtschreibung polnischer Gewohnheiten und – was folgt – Minimierung neuer Buchstaben”. Zweitens, „Befolgung von Regeln und Prinzipien – ohne Ausnahmen und Archaismen zu suchen – wenn in einem großen Gebiet von Oberschlesien nach
einer allgemeineren Regel gesprochen wird, und in kleinen Gebieten es bestimmte Ausnahmen davon gibt, wird die Aussprache (und damit auch die Schreibweise) im Einklang mit dieser allgemeinen Regel gewählt”. Meiner Meinung nach sollte die Idee dieser Prinzipien alle zukünftigen Entscheidungen zur Normung leiten. Ich habe auch eine Menge kritischer Bemerkungen, die Kodifizierer in den nächsten Phasen der Normalisierung der Rechtschreibung
berücksichtigen können.

Die Hauptnachteile der erlassenen Vorschriften sind die weitgehende Schreibweise der Buchstaben auf phonetischer Basis und die Zulassung zahlreicher phonetischer Varianten zum Standard. Aus diesem Grund ist es schwierig, die angenommenen Regeln als einheitliche Regeln zuzulassen. Im Prinzip wurde die Mehrheit der lokalen phonetischen Varianten auf den Rang eines Standards angehoben, was bedeutet, dass das entworfene System in mehrere Varianten unterteilt ist. Zum Beispiel wird empfohlen, dass geneigte [á] durch das Zeichen ǒ zu schreiben (unterschiedlich gelesen in diphthongierenden und monophonen Verbindungen), und monophone Mundarten können nach dem Ermessen des Individuums, die Zeichen o und ǒ (trǒwa und trowa)
verwenden, und zusätzlich zum nasalen Konsonanten kann ein anderes Graphem verwendet werden, um das schräge [á] zu bezeichnen, nämlich ō (bociōn). Die Kodifizierer haben nicht berücksichtigt, dass die Varianz in den gesprochenen Formen der Sprache praktisch nicht wahrnehmbar ist; die Varianz in Texten ist hingegen eine Quelle von Fehlern. Egal wer sie begeht,
Autoren oder Verleger, die Varianz provoziert Fehler. Wir haben viele Beispiele, wo in einem neu erschienenen literarischen Text das schräge á inkonsequent geschrieben sind: „ Ôrǒz uwidziołech zza winkla wyłazić sztyrech ludzi”38. Da keine kanonische Form akzeptiert wurde und somit alle
möglichen Varianten verwendet werden dürfen, ist nichts geregelt, sondern nur vom Gebrauch des Dialekts sanktioniert. Diese Situation gilt nicht nur für geneigte Vokale, sondern auch für Labialisierungen, Nasalvokale und verschiedene andere Phänomene. Übrigens werde ich erwähnen, dass das Problem der Diphthonge [ou] in den fortdauernden Positionen der hellen [o]
weggelassen wurde, z.B. kartoufly, touporek, wiouska usw. Diphtonge erscheinen systemisch in west- und nordschlesischen Dialekten (Dialekte von Głogówek (Oberglogau) -, Niemodlin (Falkenberg)- und teilweise Oppelndialekt sowie Niederschlesische Mundart). Bei der Diskussion von Fortsetzungen von geneigten Vokalen werden die Standards, die ihre Verteilung spezifizieren, nicht beachtet. Heute kann man sich noch auf aktives Wissen der Mundarten verlassen, aber
Abweichungen werden immer mehr bemerkt, es gibt auch viele neue Formen, sodass sich das Problem bald vertiefen wird.

Bei der Festlegung der Rechtschreibregeln wurde das morphologische Prinzip
aufgegeben oder zumindest der Einfluss auf die Schreibweise einiger Formen eingeschränkt. Die Manifestation davon ist die Löschung der [ł] Aufzeichnung, die ein Exponent der Vergangenheitsform ist, von nicht-stimmhaften Konsonantengruppen in solchen Verben wie: in der ersten Person. znodech, prziniōsech, prziniōsżech, in der zweiten Person znodżeś, prziniōsżeś
usw. Dies führt zur Auflösung von Flexionsthemen. Für Menschen, die die lokalen Dialekte kennen, ist diese Situation von geringer Bedeutung, da Formen mit einer vereinfachten Konsonantengruppe die Norm ihrer Rede sind. Aber für die Schüler der schlesischen Sprache werden dies in Zukunft Ausnahmen sein, ohne den ausgedrückten Exponenten der Vergangenheitsform, die der Morphe -ł- ist. Schwie-

38 Zitat aus den in 2017 herausgegebenen Geschichten von Rafał Szyma, Leanderka, S. 50.

riger wird es für sie sein, reguläre Paradigmas des Präteritums mit -ł- zu assoziieren (robiłech, robiłeś). Eine Verneigung in Richtung des vox populi befahl den Kodifizierern auch, die Infinitive ohne -ć in den Formen des Typs, wlyź, niyś, kraś zu sanktionieren. Vor dem Hintergrund regelmäßiger Formen, wie godać, czytać, robić usw., vergrößern sie unnötigerweise die Liste der Rechtschreibausnahmen und bestätigen nicht „Schlesischheit“ der Sprache, weil sie regelmäßige Vereinfachungen von Konsonantengruppen sind, die in anderen polnischen Mundarten gefunden werden.

Interessant ist das Schicksal der Resolution in den nächsten Phasen der Standardisierung, d.h. ihre Ausarbeitung (Verbreitung der Resolution), Akzeptanz und Umsetzung (Anwendung in der Praxis). Der Aussage der Fakten, die ich kenne, würde ich eine ausreichende Note geben. Bemerkenswert ist, dass in Kürze acht Jahre seit der Annahme der Normen vergehen werden. Ich
folge nicht systematisch Online-Diskussionsforen, aber aufgrund gelegentlicher Beobachtungen bin ich geneigt, die These aufzustellen, dass die Post-Rechtschreibung immer noch anarchisch ist, d.h. die Implementierung des Standards ziemlich widerwillig nach vorne schreitet. Ich würde eine
positive Bewertung für die Schöpfer schreiben, und ich betrachte die Schreibweise in Drach von Dr. Szczepan Twardoch als ein Modell. In den Kreisen der Oppelner Schlesier 39 beobachte ich schlechte Kenntnis der Resolution, mir ist die praktische Anwendung der „Teschen-Prinzipien” nicht begegnet. Ein nachteiliges Phänomen sind auch individuelle Modifikationen der Regeln,
vergleiche beispielsweise die mehrfach zitierte Schreibweise des Ślabikorz ABC von B. Grynicz und A. Roczniok. Solche Praktiken machen den Standardisierungsprozess zunichte. Es ist noch weit von einer universellen Verwendung der „Teschen – Prinzipien” der schlesischen Rechtschreibung entfernt.

Weitere Kodifizierungsvorschläge sind Autorenschöpfungen. Im Jahr 2013 hat Andrzej Roczniok die Prinzipien der Verwendung eines Großbuchstabens (Srogo buchsztaba), der Interpunktionsregeln (Interpunkcyjo) und der Regeln für die Verwendung von schlesischen Zahlen (Numeralesy) ausgearbeitet, wie ich oben erwähnt habe. Was die inhaltliche Seite der Regeln für die Verwendung eines Großbuchstabens und der Pausierungen betrifft, beziehen sie sich im
Allgemeinen auf die Regeln der polnischen Schreibweise 40. Andrzej Roczniok ist ein erfahrener Herausgeber und Redakteur von Texten, sodass seine Vorschläge im gegenwärtigen Stadium der Rechtschreibung als kompetent gelten können. Was die Numerales angeht, habe ich ein Problem in ihrer Einschätzung. Ich habe die Terminologie schon oben erwähnt. In schlesischen Dialektengibt es drei Systeme von Zahlen und Zählen, deutsche, tschechische und polnische (heute
dominierende) Formen. Ein völliges Fehlen von Zahlenrecherchen in schlesischen Dialekten (wir haben nur zufällige Daten) erlaubt keine Formulierung von endgültigen Regelungen. Die ideale

39 Ich habe die Möglichkeit, das Milieu der schlesischen Schriftsteller zu beobachten, da ich als Juror in
literarischen Dialektwettbewerben agiere.
40 Ich habe diese Vorschläge nicht detailliert analysiert.

Lösung wäre eine Monographie über Zahlen in den schlesischen Dialekten vor ihrer Kodifizierung. Die Vorschläge von Roczniok basieren auf der individuellen Sprachkompetenz des Autors.

Die Standardisierung der schlesischen Sprache ist ein offener Prozess. Durch den Rahmen des Papiers begrenzt, habe ich nicht alle Phänomene beschrieben, die diesen Prozess bilden.
Neben der Analyse und Bewertung gibt es zahlreiche ślabikorze (Fibeln) und Sprachführer in Oberschlesien. Sie gehören zu wichtigen Formen der Sprachstandardisierung. Die in ihnen beworbenen Korrektheitsmuster betreffen in der Regel spezifische Phänomene, die die allgemeinen Normen ergänzen. Weitere Phasen der Standardisierung erfordern eine getrennte Diskussion, von der Verbreitung (Elaboration) und Akzeptanz der Standards bis zu deren
Bewertung (Verifizierung) und möglicher Rekonstruktion. Erst diese Phasen werden über den Erfolg des Unternehmens entscheiden.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *